
W niektórych fragmentach tekstu z oczywistych powodów nie piszę wprost. Dla lepszego zobrazowania niektórych zjawisk posługuję się opisem dualnej rzeczywistości oraz ziemską rachubą czasu, choć wszystko i tak dzieje się niedualnie w teraz. Niektóre zjawiska opisuję w możliwie najprostszy sposób, by były one zrozumiałe. Skupiam się głównie na liniach wzrostowych. Ci co mają tekst zrozumieć, pojmą bez trudu. Tekst warto czytać Sercem.
(1)
Na początek syntetyczne podsumowanie lipca (i końca czerwca).
Lipiec był pierwszym miesiącem ze zmienionym kierunkiem energii (do wewnątrz). W związku z tą zmianą kierunku procesów odczuwalna była zmiana w upływie czasu. Po bardzo szybko płynącym czerwcu, szczególnie w pierwszym tygodniu lipca dało się odczuć spowolnienie i nawet – u niektórych – swoistego rodzaju zastój. Była to miła odmiana, która pozwoliła na chwilę zatrzymania i „złapania oddechu”.
MAŁA DYGRESJA: Czas jako taki jest iluzją ego-umysłu, pozwalająca strukturyzować zdarzenia w pamięci. Wszystko bowiem dzieje się w teraz. Percepcja czasu wynika z postrzeganego następstwa wydarzeń. Subiektywne odczucie upływu czasu powiązane jest z tym, jak wiele procesów zachodzi jednocześnie w Przestrzeni (także osobistej). Czym jest ich więcej, tym postrzeganie czasu przyspiesza. Gdy jest ich mniej – zwalnia. Przy zmianie kierunków procesów jaka miała miejsce na początku lipca można było nawet doświadczyć dosłownego zatrzymania w czasie. Przypomnę, że pierwsze półrocze były to procesy wypełniania Przestrzeni nowymi treściami (kierowane na zewnątrz, w działaniu), zaś druga połowa roku to procesy wewnętrzne (reakcja Przestrzeni na działania z pierwszego półrocza, co uruchamia procesy wewnętrze u człowieka). Analogią może być wychylona maksymalnie w jedną stronę huśtawka, która na moment „zawisa nieruchomo” w powietrzu po to, by za chwilę zmienić kierunek.
21.06 – 30.06 – kulminacja (21.06 – 28.06) i kotwiczenie się (29.06 – 30.06) energii po wejściu w wyższy poziom mocy. Właściwie cały proces przebiegł w trzech fazach: pierwszy wzrost mocy (21.06 – 23.06), drugi wzrost mocy (24.06 – 25.06) oraz trzeci wzrost mocy (26.06-28.06). W moim odczuciu energia ta miała charakter krystalicznie złoty z domieszką jasnoniebieskiego. Przy wysokich doładowaniach energetycznych (nawet przeładowaniach) możliwe było w tym czasie odczuwanie pieczenia w sercu, naporu na czakrę korony, pieczenia oczu, nawet niepokoju. Reakcje były oczywiście zależne od osobistego poziomu wibracji (zdolności do płynnego przepuszczania większej ilości schodzącej energii). Ludzie z linii wzniesienia najlepiej czuli się właśnie w okresach tego silnego doładowania energetycznego, a słabiej wtedy, gdy wibracje kolektywne spadały do niższego poziomu. Na linii upadającej było dokładnie na odwrót. Choć tutaj coraz trudniej jest funkcjonować, ponieważ ciało (poprzez niekompatybilność energetyczną z tłem kolektywnym) traci wibracje życia i słabnie. 27.06 u wielu ludzi przyniósł odczucie dużego fizycznego zmęczenia, potrzebę snu, ale i bolący układ kostny (także bolące zęby). Odczucia z tego dnia są analogiczne do sytuacji, gdy ktoś pada zmęczony na linii mety po przebiegnięci maratonu, ale w sprinterskim tempie.
01.07 – 02.07 był czasem zmiany kierunku procesów. 01.07 dodatkowo pojawiła się energia oczyszczająca. Wielu ludzi mogło wtedy mieć bardzo żywe sny z ludźmi z dalekiej przeszłości. Dodatkowo 02.07 były uruchamiane u ludzi nowe zestawy treści i wzorców. Wielu wtedy mogło czuć dosłowny niepokój (odczuwalny w okolicach czakry splotu słonecznego) powiązany z wyjściem z dotychczasowej strefy komfortu.
03.07 – 06.07 – kolejny dopływ wysokich energii. Miały one charakter krystaliczny. U wielu ludzi mogły powodować punktowe kłucia w ciele. Także odczucie ciągnięcia w nogach (odczucie spuchniętych bolących nóg pomimo objawów fizycznych).
07.07 – 11.07 – był to okres pięknej stabilizacji i pełnego uruchamiania energii mających miejsce 21.06 – 30.06. Można powiedzieć, że w tych dniach sensu nabrał cały proces transformacji fizycznej ciał związany z różnego rodzaju dolegliwościami, jakie ludzie przechodzili przez ostatnie kilka lat. Doświadczaliśmy w tym czasie mocnych doładowań energetycznych na poziomie ciała. Odczuwalne to było jako znacznie lepsza witalność i wydolność organizmu, większa siła fizyczna. Słabły lub ustępowały różnego rodzaju przewlekłe dolegliwości ciała itp. Efekt ten był oczywiście tym bardziej widoczny, czym wyższa osobista wibracja danego człowieka.
12.07 – 14.07 – do naszej planety dopłynęła kolejna fala energii transformujących ciała fizyczne. Szczególnie 12.07 można było odczuwać to jako mocny napór na czakrę korony przenikający aż do czakry serca (łącznie z odczuciami pieczenia w czakrę serca). Zmiany zainicjowane w ten sposób w ciałach fizycznych będą stabilizować się przez kolejne 2-3 tygodnie (do początku sierpnia).
15.07 – 19.07 – to czas mierzenia się przeciwstawnych energii. 15.07 zaobserwowałam duże zakłócenia w polu kolektywnym m.in. wydarzeniami w Stanach 13.07. Ich celem było przekierowanie i rozproszenie energii wysokowibracyjnych. Energie te inwazyjnie też zakłócały pola indywidualne u ludzi. Ale od 16.07 nastąpiła korekta z Przestrzeni powiązana z dopływem potężnych kosmicznych oczyszczających fal energii. Energie te – w moim odczuciu – koloru kobaltowego dosłownie rozpuszczały niskowibracyjne energie zarówno w polach indywidualnych (spowodowane ww. zakłóceniami), jak i – w konsekwencji – w polu kolektywnym. Wielu ludzi doświadczało w tym czasie przeładowania energetycznego, dosłownego przepychania się energii przez ciało fizyczne, bolących ciężkich (w odczuciu spuchniętych i przewrażliwionych) nóg i ogólnego dużego zmęczenia (senności).
(2)
Sierpień – po lipcu, w którym nastąpiła zmiana w kierunkach procesów – to pierwszy miesiąc, w którym wyraźnie zamanifestują się osobiste skutki działań życiowych człowieka. Będzie można w prosty sposób zobaczyć, które procesy wymagają jeszcze uwagi, a które wzorce zostały już przetransformowane do wyższego poziomu świadomości (przynoszą płynną i harmonijną manifestację). Dotyczy to wszystkich przestrzeni życiowych, włącznie z ciałem fizycznym.
Dlatego w sierpniu szczególnie warto zwrócić uwagę na powtarzające się sytuacje wyzwalające stare reakcje (mentalne, emocjonalne, fizyczne). One bowiem pokazują, gdzie określony wzorzec nie uległ transformacji do wyższego poziomu świadomości. Weryfikatorem, że zmiana nastąpiła jest pojawianie się podobnej sytuacji, w której reagujemy w zupełnie inny sposób. W konsekwencji pozwala to wygenerować inny ciąg zdarzeń w przyszłości. W ten sposób osobista przestrzeń energetyczna może zostać wypełniona nowymi wzorcami. Zaś z połączenia przestrzeni osobistych powstaje w konsekwencji zmieniona przestrzeń kolektywna.
MAŁA (NIE)OCZYWISTA DYGRESJA: Z uwagi na to, że każdy człowiek jest w swoim osobistym procesie transformacji nie warto porównywać się do innych. Poza tym osobista transformacja (także na poziomie fizycznym) to proces rozciągnięty w czasie (dostosowany do możliwości fizycznych danego ciała), do tego zależy od linii czasowej. Wszystko to powoduje, że obserwując „innych” można mieć poczucie bardzo dużych dysproporcji czy wpadać w stany zniechęcenia. Kluczowe tutaj jest kierowanie uwagi do własnego wnętrza (Serca) bez oglądania się na „innych”, cierpliwość, świadome oddychanie, pilnowanie ugruntowania (poprzez kontakt w Naturą i działania osadzone w materii) oraz pamiętanie o rzeczach, które powodują radość, odprężenie.
(3)
Sierpień uruchamia jeden z najważniejszych procesów całej transformacji (jaka miała miejsce przez ostatnie kilka lat) i jest związany z pełną aktywacją Wzorców Roli. Wzorzec Roli to człowiek, który poprzez integrację wzorców ukończył proces krystalizacji właściwy dla tego etapu rozwoju ludzkości, jest w pełnym połączeniu ze swoim Wyższym Ja, potrafi manifestować w czasie rzeczywistym i osiągnął Mistrzostwo Osobiste w danym wcieleniu (patrz: Osobisty Profil Mocy). Ucieleśnia on sobą, tutaj na naszej Planecie, Boskie aspekty swojej Istoty. Mówiąc potocznie: „przeszedł z 3D do 5D”. Jednym słowem – w jego polu obecne są wibracje Wolności i Odpowiedzialności osobistej połączone z wibracjami Miłości Bezwarunkowej. A mówiąc prościej: wiedzie on spełnione i pełne obfitości w każdej przestrzeni życie.
MAŁA, ALE WAŻNA DYGRESJA: 5D – jak wielu błędnie uważa, czy nawet „tam było” – to nie jest miejsce. To jest częstotliwość energetyczna, jaką emituje do Przestrzeni człowiek pozostając tutaj w fizycznej rzeczywistości na naszej Planecie. Zatem „przejście z 3D do 5D” to zmiana częstotliwości, nie „przejście portalem do innego świata”. Natomiast na skutek tej zmiany częstotliwości dosłownie zmianie ulega dotychczasowe życie człowieka (wejście w życiową obfitość), choć nadal dzieje się ono tutaj na naszej Planecie. Interesujące natomiast jest to, że człowiek taki przestaje być „widoczny” dla linii 3D. Co można zaobserwować w zmienionych relacjach i „mijaniu” się z ludźmi, których wibracje są inne. Dosłownie znika się z niektórych przestrzeni życiowych bez większego zauważenia.
Wzorce Roli to istoty z linii wzniesienia, które do tej pory najczęściej pomagały innym w ich procesach przebudzenia, teraz zaś – dodatkowo – pełnią jeszcze jedną rolę: wypełniają Globalną Matrycę Rozwoju Ludzkiej Świadomości zupełnie innymi, nowymi wzorcami, które będą podstawą tworzenia Nowej Ziemi. Wzorce Roli mają też ze sobą głębokie połączenie i wspierają się energetycznie. Bycie Wzorcem Roli to bardzo przyjemna odmiana po najczęściej długim i żmudnym procesie własnego przebudzenia, który najczęściej miał miejsce długo przed innymi, co dodatkowo nie ułatwiało jego przebiegu.
Wejście w wibracje Wzorca Roli ma bezpośredni związek z wyższym poziomem mocy, o którym pisałam w raporcie na czerwiec 2024. Ten dokonany skokowy wzrost wibracji osobistych, w sierpniu i kolejnych tygodniach przełoży się także na zmiany w relacjach. Dla wielu ludzi zaskakujące może być to, że „nagle” przestają rezonować z ludźmi, z którymi do tej pory mieli dobre połączenie. Albo łapią kontakt z tymi, z którymi do tej pory „nie było im po drodze”. Najbardziej zjawisko to będzie widoczne u wzorców Roli. U pozostałych ludzi będzie zależne od zaawansowania osobistego procesu transformacji. Niezależnie od stopnia – ma ono wymiar kolektywny. Zatem w sierpniu nastąpi kolejne kolektywne mocne przesunięcie w tym obszarze życia. Skutkiem tego jest to, że w sezonie jesienno-zimowym będzie można spodziewać dużych „migracji” społecznych (rozwody, rozstania, nowe relacje, nowe grupy towarzyskie, zmiany pracy z powodów społecznych, itp.).
W perspektywie każdy ma potencjał do stania się wzorcem Roli. Do tego zmierza zresztą cały proces budzenia się ludzi z linii środkowej. Czym więcej Wzorców Roli, tym łatwiej kolejnym ludziom przechodzić ten proces.
MAŁA DYGRESJA 1: Proces budzenia się i dochodzenia do osobistej wolności (docelowo bycia Wzorcem Roli) wiąże się z wieloma doświadczeniami, jakie przychodzi przeżyć po drodze. Patrząc z ziemskiej perspektywy najczęściej nie są to doświadczenia „przyjemne”. Pokazują one natomiast co blokuje procesy i zdarzają się po to, by móc przetransformować określony wzorzec do wyższego poziomu świadomości. Najszybszą drogą do odrobienia takiej lekcji jest Pokora, ponieważ pozwala ona stać w Prawdzie i dostrzec istotę wzorca z osobistej (nie zewnętrznej) perspektywy.
MAŁA DYGRESJA 2: Dusze wcielają się tutaj na naszej Planecie, by – poprzez osobiste doświadczenia – nauczyć się określonych jakości. Nauczyć, czyli spowodować, by określone wzorce, jakości, stały się częścią osobistego pola energetycznego. Czym więcej takich zintegrowanych wzorców, tym większe zrozumienie i wyższy poziom wibracji osobistej. Nauka wymaga jednak samodzielnego odrobienia lekcji. Zatem gdy określona Dusza przychodzi nauczyć się tutaj np. zaradności, to nie oznacza to, że będzie otoczona zaradnymi ludźmi, którzy będą ją wyręczać, ale będzie doświadczała określonych (możliwe, że z ziemskiej perspektywy trudnych) sytuacji, które będą dawały jej sposobność bycia zaradną. Gdy potrzebuje nauczyć się Miłości Bezwarunkowej, to pojawią się sytuacje, w których – pomimo okoliczności zewnętrznych – będzie mogła wykazać się taką Miłością Bezwarunkową.
(4)
Pojawienie się Wzorców Roli ułatwi też kotwiczenie się w przestrzeni kolektywnej energii Miłości Bezwarunkowej. Dzięki temu w sierpniu (i kolejnych miesiącach) energia Miłości Bezwarunkowej będzie dostępna dla coraz większej grupy ludzi. Bardzo łatwo też będzie można poczuć, kiedy ma się do niej dostęp.
Połączenie z Energią Miłości Bezwarunkowej przypomina bardzo przyjemne ciepłe i miękkie pulsowanie (wibrowanie) w okolicy czakry serca. Powoduje też, ze widzi się rzeczywistość z zupełnie innej, głębszej perspektywy. Jest to „Patrzenie Sercem”. Szczególnie ma ono znaczenie w relacjach i komunikowaniu się/współpracy ludzi.
Patrzenie Sercem pozwala empatycznie poczuć (i zrozumieć) prawdziwe motywy działania drugiej osoby, bez osądzania i wchodzenia w nisko-emocjonalną interakcję. Dodatkowo te wysokie wibracje kierowane w stronę drugiego człowieka powodują, że czuje się on zrozumiany, uspokaja się i także –po chwili – dąży do porozumienia. W rezultacie generuje to rozwiązania na dużo wyższym poziomie wibracyjnym, korzystne dla całego otoczenia.
Z tego powodu Patrzenie Sercem pozwoli od sierpnia w zupełnie inny sposób kreować zdarzenia, ale też przetransformować wiele sytuacji, z powtarzającymi się do tej pory niskowibracyjnymi wzorcami.
MAŁA DYGRESJA (ale osadzona w czasie i zdarzeniach liniowych dla rozumienia przez ego-umysł): Jeśli spojrzeć na określone zdarzenia jako związki przyczynowo-skutkowe rozciągnięte w czasie na określonej linii zdarzeń, to zmiana jednego – początkowego elementu – zmienia następstwa i całą dalszą trajektorię zdarzeń (przesuwa ją do wyższego poziomu wibracji). Właśnie Patrzenie Sercem pozwoli w sierpniu dokonać energetycznego przesunięcia w osobistych liniach zdarzeń, a tym samym – w konsekwencji – liniach zdarzeń i wibracjach dla całej naszej Planety.
(5)
Sierpień będzie miesiącem, który pozwoli sprawdzić też, na ile w swoich życiowych wyborach kierujemy się sercem i osobistą strategią energetyczną (patrz: profil psychologiczno-energetyczny), a na ile działamy z ego-umysłu zgodnie ze wzorcami opierającymi się o drugą czakrę (dopasowanie do grupy, wzorce powinności, przymusu, zakazy, nakazy, „co ludzie powiedzą”, „nie wypada”, itp.).
W sierpniu warto być uważnym na różnego rodzaju sytuacje i relacje, ponieważ będą one tworzyć sprzyjającą przestrzeń do tego, by sprawdzić, na ile jest się uczciwym (z samym sobą, a w konsekwencji z innymi) w swoich wyborach.
Zatem coraz więcej ludzi przestanie działać zgodnie z potrzebą aprobaty społecznej i zacznie otwarcie wyrażać własne potrzeby. Z jednej strony pozwoli to kreować okoliczności zgodne z osobistymi potrzebami, ale z drugiej na początku może powodować konflikty z otoczeniem, które przyzwyczajone było do innych zachowań. Kluczem w takich sytuacjach jest słuchanie własnego serca i podążanie zgodnie z własną strategią energetyczną. Ona bowiem zawsze w długiej perspektywie przynosi korzyść wszystkim stronom sytuacji (nawet jeśli w danej chwili ego-umysł podpowiada coś zupełnie innego).
(6)
Dalszy wzrost wibracji związany z dopływającymi energiami w sierpniu spowoduje, że coraz więcej ludzi będzie doświadczać przyspieszonej manifestacji wzorców. Z jednej strony pozwala to na szybsze materializowanie własnych zamierzeń, ale z drugiej znaczenie szybciej i z większą mocą ujawnia to, co nieprzepracowane lub celowo fałszowane.
Z tego powodu w sierpniu (i we wrześniu) można spodziewać się sporego ujawnienia informacji, które będą szokujące dla tych, którzy dopiero się budzą. Informacje te zaczną pojawiać się (początkowo jako pojedyncze, mało nagłośnione i szybko dementowane komunikaty) w mass-mediach ogólnych (najogólniej napiszę, że informacje te będą dotyczyć m.in. zagranicznych celebrytów oraz znanych postaci z innych dziedzin życia społecznego i tego, czym się odżywiają, by mieć energię życiową). Proces ten potrzebuje być stopniowy ze względu na treść tego ujawnienia. Nie jest to natomiast nic nowego dla tych, którzy są w swoim procesie docierania do Prawdy, jednak dla większość społeczeństwa wiadomości te będą niewiarygodne. U części więc wywołają zaprzeczenie i odrzucenie lub zostaną uznane za kłamstwa.
W tym kontekście bardzo istotne jest świadome operowanie własną mocą i uważność czemu oddaje się swoją energię (więcej zob. „Zasady kreacji” Raport energetyczny sierpień 2023).
Ten sierpniowy wzrost wibracji przyniesie też dalsze pogłębienie się i tak już dużych dysproporcji pomiędzy liniami upadającą i środkową (linia wzniesienia tworzy już w tym momencie przestrzeń Wzorców Roli i generuje tło energetyczne dla pozostałych dwóch linii). Dodatkowo w sierpniu i najbliższych miesiącach kolejna fala istot zdecyduje się opuścić naszą Planetę (będzie to spowodowane niekompatybilnością energetyczną ciał). W ich miejsce pojawi się nowa fala wysokowibracyjnych Dzieci.
(7)
PODSUMOWANIE RAPORTU I WSPÓLNA KREACJA NA SIERPIEŃ:
Cele dla pojedynczych Ludzi: (1) zwrócenie uwagi na powtarzające się niekonstruktywne wzorce życiowe, (2) otwartość na zmiany w relacjach, (3) Patrzenie Sercem
Cele dla Kolektywu Ludzkiego: (1) pełna aktywacja Wzorców Roli, (2) dalsze wypełnianie przestrzeni nowymi wzorcami zachowań opartymi o Wolność, Odpowiedzialność osobistą i Miłość Bezwarunkową (wibracje 5D), (3) kotwiczenie wysokowibracyjnych energii w sytuacjach ujawniania szokujących informacji.
Z miłością – Anna Architektura
Zachęcam też do zapoznania się w wcześniejszym cyklem raportów energetycznych dostępnych na stronie https://architekturaosobowosci.com/ Nie tylko niosą one informacje, ale przede wszystkim kotwiczą u ludzi nowe energie i pozwalają utrzymać wyższy poziom wibracyjny.
Profil psychologiczno-energetyczny: https://architekturaosobowosci.com/profil-psychologiczno-energetyczny/
Osobisty Profil Mocy: https://architekturaosobowosci.com/osobisty-profil-mocy/
KONTAKT do mnie:
www: https://architekturaosobowosci.com/ (formularz kontaktowy)
e-mail: profil.architektura@gmail.com Anna Architektura FB: Architektura Osobowości


Mając na celu utrzymanie wysokich wibracji tekstu i pozostając w szacunku do Czytelników oraz Komentujących, forum jest moderowane. Nie są publikowane komentarze zawierające spam, hejt, treści reklamowe, wpisy propagujące agresję, zawierające komentarze niepowiązane z tematyką strony, zawierające linki do innych niezweryfikowanych stron oraz pochodzące od istot wspierających własnymi komentarzami – świadomie lub nie –linię upadającą.
Jam Jest Tobie Wdzięczny 🙏❤
Dziękuję Aniu i jestem wdzięczna i uczę się nieustannie 🙂
Dziękuję
💜🩷
Jak zachować spokój i poczucie bezpieczeństwa na takiej dualnej planecie kiedy widzi się z każdej strony działania nakierowane na antypopulacje? Czy istoty w 5D przestają być widoczne dla większości populacji tu zyjacej, która jest w działaniu nakierowanym na taka wlasnie antypopulacje( w jej służbie świadomej badz nie) ?
To pomoże zrozumieć, że świadomość dojrzała do percepcji niższego wymiaru nie widzi wymiaru wyższego
https://youtube.com/@wposzukiwaniuzrozumienia4852?si=IhQjV7Nq81HHMmkP
To ze nie widzimy wyższego wymiaru oznacza że na początek trzeba w niego uwierzyć aby dokonał się percepcyjny przeskok.
Dziekuje Aniu z ♥️
W moim odczuciu działania depopulacyjne nie mają potencjału energetycznego koniecznego do urzeczywistnienia się. Należy pamiętać że jakiekolwiek działania aby zaistnieć muszą mieć moc kreacyjna czyli my sami musielibyśmy to urzeczywistnić. Wystarczy nie zwracać na to uwagi tylko żyć swoim życiem i robić to na co naprawdę mamy ochotę i w ten sposób tworzyć swoją rzeczywistość. Należy też pamiętać że każdy może czegoś chcieć ale dotyczy to tylko jego bo każdy ma inne priorytety nie ma zróżnicowania na ważne i mniej ważne więc chcący depopulacji zgodnie z własnym życzeniem sami się zdepopuluja wypada sobie życzyć by jak najprędzej.
Łaaaaał,to chyba najpiękniejszy raport jaki dotąd czytałem..I to nie tylko treść ale energetycznie czuję taki spokój i tak jakoś mi serce rośnie(nie umiem tego inaczej nazwać). A może też dlatego,że już nie czekam na kolejny raport jak na zbawienie,że może w tym miesiącu się skończą te wszystkie procesy i zacznę żyć normalnie.. tylko żyję na tyle normalnie na ile mogę w danej chwili,przez transformację ciała nie mogę sobie pozwolić na wiele rzeczy,które robiłem wcześniej.. I co ciekawe wróciła mi chęć spotykania się z ludźmi i cieszenia się życiem tak jak to robił dawny Rafał..nie ciągłe medytowanie,spokój, harmonia i dążenie do oświecenia,bo mi poprostu jest w tym nudno..prawdziwy ja lubi się pośmiać,powygłupiać tak,że na drugi dzień będzie mi wstyd,hee(żarcik), potańczyć i robić wszystko to co sprawia,że mam ciary… To ciekawe,że przeszedłem tą całą drogę,żeby wrócić do punktu,z którego wyszedłem,heh..chociaż z drugiej strony jestem ten sam ale jednak zupełnie inny..dzięki Aniu za raport💚 i polecę tekstem z wyborów Miss Universe- Życzę sobie pokoju na świecie,żeby wszyscy byli szcześliwi i każdemu ferrari albo porshe, a misiom obfitości miodku na zimę😎 Wszystkiego dobrego i nie bierzmy życia tak na poważnie💚💚💚
Rafał♥️ Dziękuję! Czuję to samo! Ciało w jakimś ograniczeniu od prawie pół roku, sprawy „duchowe” stały się irytujące i właśnie nudne! Chcę żyć i cieszyć się tymi wszystkimi zabawkami wokół! Czuję, że wracam do siebie! Do swoich naturalnych ustawień! Odpadły wszelkie „naleciałości” i „powinności” – coraz większe uczucie lekkości bytu😘
Daliśmy się sami wkręcić w to wszystko, że zapomnieliśmy, że to Duch chce nas używać, a nie my na siłę stać się Chrystusami, Buddami itp…
Pomyślności ii bawmy się!
P.S. Osobiście od strony fizycznej mam dość już tych procesów. Pytanie, czy ciała się „ogarną” i czy w końcu będziemy czuć czysty i jasny umysł – bez tego ciągłego zamulenia? Energia i siła wewnętrzna aż rozpierają, ale ciało nie nadąża…
Mam dokładnie to samo. Rozwój duchowy odpadł mi pół roku temu, kiedy zrozumiałam, że umysł zawsze będzie chciał się „rozwijać”. Że to się nigdy nie skończy. I że czas na życie, na bycie sobą, a nie próby bycia Chrystusem i zbawienia świata. Że moje życie jest wystarczająco ważne, żeby je przeżyć w pełni. I tak wróciłam do „ustawień fabrycznych”😀
Rafał, Kasiu, spłakałam się przez Wasze komentarze, bo mam identycznie. Też wracam do punktu wyjścia, ale jednak zupełnie inna. I choć ta klatka „duchowości” (oczywiście w mojej głowie) zaczęła mnie męczyć, nudzić i irytować, to jestem wdzięczna za tę drogę 💚
Fajnie, że możemy się tu wszyscy „spotkać” i pogadać 💚
Dobrego dnia, miesiąca i całego życia w ogóle Wam wszystkim życzę 💚🌟
Uściski Martuś🩷💜
No to jest nas więcej, również czuję od połowy/końca czerwca jakby powiew świeżości i zarazem powrót 'starego’ życia. Poprzedzające pół roku to jak pobyt w łagrze-depresja, medytacja, ciągła wyłączność spraw duchowych, zero siły fizycznej. A teraz jakby to wszystko stało się mniej ważne, codzienność toczy się dalej. Osiagnęłam większy spokój, nie oczekując żadnego gromu z nieba. Czuję luz! I tego Wam również życzę 😀
Mam podobne odczucia tzn. że zatoczyłam koło. Radość jest jednak nieco inna, pełniejsza, mniej zachowawcza a jednak pełna spokoju:)
O kurcze, przeżywam dokładnie to samo, jakbym wyszła z medytacyjnej norki na powrót do życia, do uśmiechu, zabawy, szaleństwa, towarzystwa. Niby stara ja w tym kole, a jednak dużo bardziej uziemiona i połączona z górą. Zaiste przedziwne to doświadczenie, a moja dusza cieszy się ze zwyczajnej ziemskości. Taaakkk, czuję się Ziemianką w końcu🥳
Przytulam dziewczyny💚💚
Duchowość nie jest w Umyśle. Kiedy odpadną wszystkie bez wyjątku „muszę, bo…”, z RADOŚCI ISTNIENIA wyłonić się może wewnętrzny CHRYSTUS – DROGA SERCA, DROGA MIŁOŚCI, DROGA PRAWDY.
Wtedy bez wahania bez lęku o byt pojmowany jako zabezpieczony ilością zgromadzonych srodków platniczych nie postąpiisz wbrew SERCU nawet gdyby to miało „grozic” „utratą” wszystkiego/w pojmowaniu 3d/. A wtedy okaże się/wtedy widzisz Umyslem, że nie jesteś niczyim panem/nikt od ciebie nie zależy/ ani niczyim niewolnikiem/nie zalezysz od nikogo//, że nie brak ci niczego, obfitość wszelka płynie wszelkimi kanałami. I nawet nie wiesz kiedy wychodzisz ze strefy/przestrzeni znanego/tzw. strefy komfortu/. Raz na zawsze WOLNY i raz na zawsze w obfitości bezposrednio z SERCA.
Czy radość wyniknęła z powrotu do strefy komfortu? Poznacie po tym, że niedługo minie. Jeśli tak, to nic. Ważne że podjęliście próbę. Bogatemu, mającemu majętności wiele jest dużo trudniej.
Aniu, a czy „ powtarzające się niekonstruktywne wzorce życiowe” mogą wystąpić wcześniej niż w sierpniu?
Czerwiec był dla mnie wyjątkowo trudnym miesiącem, doświadczyłam retrospekcji mojego życia sprzed wybudzenia.
Kompletnie nie rozumiałam co się się dzieje i dlaczego.
Nie potrafiłam puścić i z miłością doświadczać tego co trudne tylko dałam się złapać w pułapkę umysłu… (niskowibracyjne emocje, zrezygnowanie, narzekanie i wkurwienie)
Dodam, że lipiec niewiele zmienił …
Przeczytanie sierpniowego raportu jakby rozjaśniło co się u mnie działo przez ostatni czas… stąd moje pytanie.
Czy to mogło wystartować wcześniej ?
Ps. Dziękuję za to co dla nas robisz. Z wiecznością i miłością Aniu ❤️
Czerwiec był „szybkim” miesiącem, w którym można było zobaczyć co tak naprawdę „wypuszcza się” od siebie do przestrzeni. A raczej doświadczyć, nie zawsze zrozumieć. Lipiec przyniósł (nadal jeszcze przynosi) zatrzymanie (ponieważ następuje zmiana kierunku procesów). Mogą za to pojawiać się silniejsze emocje. W sierpniu zaś zacznie pojawiać się zrozumienie tego, co działo się wcześniej. Wzorce też będą się powtarzać, ale świadomość będzie inna. Używając nazewnictwa zaczerpniętego z procesu poznawczego, to w czerwcu jeszcze mogła występować nieświadoma niekompetencja (nie wiem, że nie wiem), zaś sierpień przynieisie sporo okazji, by stan ten zamienił się w świadomą niekompetencję (prowadząca potem do zmiany i dalszych etapów procesu uczenia się, czyli świadomej kompetencji oraz następnie nieświadomej kompetencji). Z miłością – Anna
Dziękuję ❤️
Aniu, dziekuje za prace jaka wlozylas w przygotowanie dla nas raportu. Chcialam odniesc sie do tego fragmantu
„Dalszy wzrost wibracji związany z dopływającymi energiami w sierpniu spowoduje, że coraz więcej ludzi będzie doświadczać przyspieszonej manifestacji wzorców. Z jednej strony pozwala to na szybsze materializowanie własnych zamierzeń, ale z drugiej znaczenie szybciej i z większą mocą ujawnia to, co nieprzepracowane lub celowo fałszowane.”
a precyzyjnie zapytac o 'celowo falszowane’. Czy aspekty w nas ktore celowo falszuja rowniez nie sa falszywe? Bo to ze z zewnatrz rzeczywistosc jest zafalszowana to jasne, tylko jak rozpoznac aspekt falszujacy wewnatrz jesli sie z nim utozsamilismy?
Agnieszko, tutaj jest w znaczeniu, że „nieprzepracowane” to wewnętrzne, a „fałszowane” to zewnetrzne, czego do tej pory nie było widać. Serdeczności – Anna
Mam nadzieję że w końcu dla ogółu stanie się jasne pasożytnictwo elit(bardzo szeroko rozumianych) bo mam już dość tychze i głupoty ogółu…pora żeby się wybudzili mam dość tłumaczeń że „niedojrzeli” mam to gdzieś każdy musi w końcu dojrzeć…co do życia to ja również jak wielu Państwa mam dość „procesow” niech w nie wejdą wreszcie Ci którzy dotąd spali ja chce mieć święty spokój i celebrowac życie i nie pozwolę by coś mi w tym przeszkodziło…czas na zdrowy egoizm i pomyślenie o sobie.
Tylko, jak tu pomyśleć o sobie, kiedy obok żona, dzieci, sąsiedzi. Człowiek chce rozkoszować się tą ciszą, a ciągle coś lub ktoś tę ciszę zakłóca. Nie potrafią zrozumieć, że dla mnie te ich problemy są nie istotne. Że, tak naprawdę to nie są żadne problemy. Że to tylko projekcja ich umysłów, aby bawić się tymi niskimi wibracjami. Człowiek najlepiej rzucił by to wszystko, aby móc rozwinąć skrzydła i cieszyć się tą upragnioną wolnością.
Nie licz na to.
Jak się szacuje, że 80% ludzkości to tzw bioroboty czy też inaczej ludzie tła to ich „istnienie” polega właśnie na wspieraniu matrixa.
CZŁOWIEKI łapali się na tą inscenizację w wykonaniu biotów i ich Panòw, że taki właśnie jest świat- matrix.
A świat w każdej chwili TERAZ RODzi się w CZŁOWIEKU, z NIEGO dla NIEGO. CZŁOWIEK JEST zatem MATKĄ I OJCEM W SOBIE TEGO CO JAKO SYNOWI URZECZYWISTNI MU ŻYJĄCĄ MATRYCA – MATKA.
MATKO OTO SYN TWÓJ, SYNU OTO MATKA TWOJA. Sztuczny matrix biotów nie rezonuje z CZŁOWIEKIEM na żadnej płaszczyźnie, wymiarze bo jest to sztuczny, martwy twór.
Chodzi o wewnetrzną ciszę, która zmienia odnoszenie się CZŁOWIEKA do tego co widzą zmysły. Mozna rzec odniesienie/reakcję na „to co jest”.Bo przecież namacalna żona, dzieci, sąsiedzi są również projekcją Umysłu, ALE I SERCA W PRZYPADKU CZŁOWIEKA/jak wszystko co na zewnątrz. Przychodzi odczuwanie szczerej RADOŚCI dlatego że są jacy są. Taką RADOŚĆ odczuje inny CZŁOWIEK, pomimo, że nie WIE i niejednokrotnie martwi się widząc problemy i mając obawy i poczuje się lepiej. Może zapyta kiedyś dlaczego jesteś taki spokojny – wtedy może i On zapragnie tego stanu.
U biotów to nie działa. TO ROBOT. TO NIE MA SPONTANICZNOŚCI. Ma wgrany program jak coś robić ale przy każdej nietypowej sytuacji zawiesza się.
JAN Twoje treści, tak jak raporty Ani, są dla mnie nieocenione. Dziękuję za dzielenie się Waszym światem.
Anno, mam takie pytanie odnośnie tych trzech linii – wznoszącej, środkowej i upadającej. Czy one startują z tego samego pułapu rozwoju?
Pierwotnie wszystko pochodzi od Źródła i docelowo tam powraca. Inne są tylko drogi. Serdeczności – Anna
Pani Anno, a do czego tak na prawdę tym dusza naszym wszystkim jest potrzebne te wcielanie i odczucie się w każdym innym wcieleniu po co to wszystko tym duszą co im to daje takie czucie się w różnych ludziach przez setki lat? Czemu muszą doświadczać dlaczego? Co im to daje i co jak doświadcza już wszystkich możliwych wcieleń? Dlaczego inne rasy wiedzą o sobie a my o nich nadal nie jestem zdania, że to mocno nie fer powinnismy sami zdecydować. Jeszcze jedno pytanie czy jestem w stanie rozpoznać ludzi tła to osoby które i interesują sie bardziej jak ja czy inni na grupie? A Ci tła bez duszy są tak? Proszę o dodatkowy raport kiedyś może być nie w tym roku nawet, ale chciałabym zrozumieć więcej. Miłego i uroczego wieczoru Ewa M.
własnie chyba juz mnie dopada ta energia nazwijmy to, w pracy wszystko ze zdwojoną siła we mnie uderza. juz wiem, ze to jest to do przepracowania. ale jak to zrobic, zauwazam to – ok ale co wiecej mozna zrobić?. ciezko mi jak cholera, ledwo zyje prawie
Bardzo ciekawi mnie poruszony przez Państwa temat tkzw ludzi tła…Nie bardzo wiem co przez to rozumieć. Czy to znaczy że Ci ludzie nie urodzili się normalnie tylko zostali „wyprodukowani” w laboratorium? Przepraszam jeśli moje stwierdzenia są naiwne ale spotkałam się z tym zagadnieniem pierwszy raz…mam pytanie do Pani Anny Architektury czy ludzie tła naprawdę istnieją? Czy to tylko potoczne określenie dla ludzi mówiąc kolokwialnie nie używających mózgu tylko przeżywających swoje życie bezmyślnie według sztucznie ustalonych przez system wzorców? Takich ludzi wciąż jeszcze jest większość jest jednak różnica między człowiekiem czującym acz nie wiem jakiego tu użyć określenia niech będzie głupim a jakimś sztucznym tworem klonem biorobotem…..
Bardziej podchodzi to pod programy matrixa,który ma swoje podprogramy jak np rodzina,praca,funkcja w systemie.
O tej teorii wspominała już Dolores Cannon w latach 80,a Tajgetianie w swoich raportach to potwierdzili.
„Osoby” takie nie wykazują praktycznie żadnej inteligencji ani nie posiadają przemyśleń oraz umiejetności kwestionowania tego co usłyszą np telewizji, co pokazało kilka ostatnich lat.
Według powszechnej teorii z internetu z ostatnich lat ( bo nikt nigdy wcześniej np. w książkach nie pisał tego przynajmniej powszechnie ) ludzie tła to Ci bez duszy albo Ci co posiadają świadomość zbiorą podobie jak zwierzęta .
Jak przejrzysz internety to natchniesz się na informacje że jest ich od 80% do 90% ,czyli większość osób które spotykasz nie maja duszy ,żyją raz .
Oczywiście całkiem możliwe że tacy ludzie istnieją ale napewno nie w takiej skali . Ludzie posiadają wiele traum co ściąga ich w dół, zero w nich energii ,mają problemy z odnalezieniem się w trudnej rzeczywistości więc takim łatwo nałożyć łatkę a co gdy ta sama osoba odnajduje siłę w sobie ,pracuje nad sobą ,duchowość kipi z niej z daleka i co nagle ma duszę?
Pamiętaj że wiele źródeł kopiuje tematy od siebie nawzajem .Rzeczywiście jednym z głównych co propagują tą teorię tzw.Tajgetanie i już to powinno Ci zapalić światełko ostrzegawcze , bo nie są oni tak kolorowi jak się wydaje , tym bardziej że moda na Plejadian przyszła do nas z zachodu po czasie kiedy tam przeminęła , co nie znaczy że taka cywilizacja nie istnieje ale to już inny temat . A może ktoś chcę abyśmy zaczęli na sobie tak patrzeć że Ci maja tamci nie ? Przy takim podejściu to różnica koloru i rasizm to pikuś. Klony to też inny temat ale na moje to rzadkość .
Mylisz się. Dolores Cannon pisała o tym w książce „Spleciony Wszechswiat” jeszcze na długo nim ta teoria była popularna w internecie.
Nie wiem skąd pomysł,że traumy i trudne odnalezienie w rzeczywistości jest równoznaczne z brakiem duszy?
Wyżej napisałem czym się tacy ludzie charakteryzują,im jest dobrze w systemie i z fanatyzmem będą go bronić wraz ze swoją funkcją w tej strukturze.
Widać to doskonale po tym jak ta oficjalna narracja się sypie,a oni dalej z uporem maniaka jej bronią.
I o co chodzi z czerwoną lampką? Większość wiedzy pochodzi od innych cywilizacji – włącznie z tą z tej strony.
Bez tego byśmy dalej błądzili po omacku.
Moja odpowiedź była skierowana na pytanie Ani ,drogi Piotrze … na wstępie
Wszystkie osóbki i kanały/przekazy o których wspomnę traktuje neutralnie jedne z setek różnych teorii które w większym lub mniejszym stopniu są wartościowe ,oczywiście w mojej ocenie 😉
Pani D.Cannon i może jeszcze ktoś ale nadal nie powszechnie przekazywana .
Zresztą na kanałach Tajgetanach Pani D.Cannon jest również zachwalana więc jest twórczość musi być spójna w odróżnieniu od Ashayany Deane ,pewnie dlatego że przekaz jest z innego “źródła “.
Teoria ludzi tła w skrócie .Tylko 10-20 % ludzi ma dusze a reszta ta nieświadome istoty które są zaproprogramowane przez system/matrix a inaczej matryce bo nawet 5D to nadal Matrix i system .
Ludzie którzy oglądają TV są tak samo programowani jak Ci co oglądają różnego rodzaju kanały na YouTube a nawet czytają książki i nawet o duchowości .
Kanał o Tajgetanach na Polskim YT istnieje bardzo krótko ,oglądałem ciekawe się słucha, ale nadal to tylko teorie a odniosłem wrażenie jakby ludzie traktowali to jak wiedzę objawioną to jest dopiero bezrefleksyjność i fanatyzm ,zresztą jak się wsłuchasz to te istotyki które popularyzują te przekazy na swoich kanałach twierdzą że nawet gdyby to była sztuczna inteligencja to przekazy są tak fajne że i tak wartościowe także nawet oni nie maja pewności że to inna cywilizacja .
Co do traum, większość społeczeństwa w naszej rzeczywistości ma zatrute ciała i problemy psychiczne ,są przestraszeni i zagubieni ,żyją w systemie aby przetrwać ,uzależnili się od TV ,szczególnie starsze pokolenie jak nowe od internetu.
Nie ma żadnych ludzi tła a oglądanie o słuchanie o przekazach od innej cywilizacji nie czyni oświeconym ,tak samo jak czytanie o duchowości nie świadczy o jej posiadaniu lub nie . Jak czytasz książkę o rycerzach i superbochaterach nie świadczy że jesteś którymś z nich .
Dbanie o swoje ciało i umysł ,korzystanie w odpowiedni sposób z materii i bycie w niej w harmonii to są fundamenty duchowości
Z tym,że to tylko teorie to się zgodzę.Kanału na yt nie oglądam,ale swego czasu czytałem trochę o astralu i matrixie z tych zródeł i brzmiało to ciekawie.
Nie wiem jak jest procentowo,ale duża część społeczeństwa absolutnie nie posiada żadnych zdolności poznawczych co pokazały chociażby wydarzenia z ostatnich kilku lat.
Co to znaczy powszechnie przekazywana?
O tym blogu czy książkach np Anny Głowacz też można powiedzieć,że nie jest to wiedza powszechna.
Skądś się wzieło pojęcie „biorobot” czyli coś co nie jest człowiekiem,ale tylko tak wygląda.
Oczywiście nie zamierzam Cię przekonywać w końcu każdy może korzystać z takich zródeł z jakich ma ochotę.
Linie czasu, jest powszechnym konceptem zakorzenionym nawet w naszej popkulturze (filmy,seriale ) czy nauce ,fizyka kwantowa albo wielu niezależnych źródeł jakby chociaż ten blog którego autorka nie kopiuje i na moje jest wiarygodna a wiedza jest sprawdzalna i można potwierdzić nawet samemu, spróbować sczytywać z “przestrzeni” i porównywać ,to nic magicznego .
Pani Anna Głowacz ,można znaleść tam także wartościową wiedzę ale to nie jest jej wiedza tylko kopiowana z różnych źródeł ,trochę pomieszane z poplątaniem ,ja wiedząc to nawet próbowałem zacząć czytać książkę z czystej ciekawości i zrozumieć fascynację ta istotka niestety po kilku stronach mnie odrzuciło . Akurat jej alter ego to nie mój klimat ,delikatnie ujmując.
Nawet istnieją ludzie którzy czytają Biblię chodź nawet mi w to ciężko uwierzyć to są wstanie tyle dobrego z niej wyciągnąć że stają się lepszymi ludźmi .
Także nie wszystko jest tak proste i jedno wymiarowe .
Bardzo łatwo ludzi uzależnić o błędnych przekonać ,nawyków i ich przestraszyć ,zgadzamy się co do opini o większości społeczeństwa że wielu wiele brakuje ale patrzymy z innej perspektywy .
Mówienie o ludziach tła jest pójście na łatwiznę i szufladkowanie bez jakiekolwiek głębi i zrumienia innych , nawet tych z którymi się nie zgadzamy.Przebudzanie to nieustanny proces ,to samotna wędrówka gdzie widzimy innych .
Każdy ma swoją drogę i co ogląda, czyta i się fascynuje to indywidualna sprawa każdego i innym nic do tego.
CZŁOWIEK MA…. (i tu każdy ma inny światopogląd/nabyty z zewnątrz/, który każdemu matryca odwzorowuje wedlug JEGO przekonań, stąd rywalizacja, kłótnie, spory, czasem zgoda ale nie do końca- wieczny dys kurs, roz dżwièk), wystarczy zastąpić: CZŁOWIEK JEST…(światopoglądem, każdym, innym, matrycą, przekonaniem, rywalizacją, kłótnią, sporem, chorobą,, ZDROWIEM, DOBROBYTEM, OBFITOSCIĄ, DROGĄ, PRAWDĄ, ŻYCIEM……w skrócie: JEST WSZYSTKIM). CO WYBIERA JEGO RZECZ. WOLNA WOLA.
Ale fajnie, mój ulubiony temat, aż nie wierzę że kogoś to interesuje. Zatem moje 5 gr. „Statyści” zwani back fill people tudzież back drop people. Natknąłem się na ich opis tylko u Dolores Canon – Convoluted universe, części 1-5, a najbardziej u Guy Steven Needler — The Origin speaks. Najlepsze że oni się znali, nawet mieli w przeszłości wykłady/spotkania razem. Dla ciekawskich: Dolores uzyskiwała informacje przez hipnozę zaś Guy Needler jako channeling. Jeżeli mogę się lekko uzewnętrznić – zawsze szukałem myślenia „out of the box out of the box” (tak specjalnie podwójnie, czyli najwyższej możliwej percepcji, bytu) — książka Origin Speaks zaspokoiła moje dążenia (:
A na koniec kochani towarzysze podróży — tak, już tego od dłuższego czasu uprościł żem zasady, bycie miłym, uśmiechniętym, „a jak ja bym się poczuł na miejscu tej osoby gdybym tak uczynił” + korekta zachowań. Wszystko pykło w punkt.
A tym którzy mają jeszcze walce i mielce energetyczne — jeszcze chwila, na całe nasze szczęście wszystko co ma początek ma i koniec. Trzymajcie się ciepło.
Na czym polega transformacja wzorców?
Jak to się robi?
Jak się dzisiaj czujecie? Czy również macie dolegliwości fizyczne i emocjonalne? Na rezonansie widać białe wskazania, mam wrażenie jakby „dawało do pieca”. A przynajmniej ja się tak czuję.
Pozdrawiam wszystkich
Też ostatnio posypiałem w dzień. Sprawdziłem po czasie (żeby sobie nie wkręcać niepotrzebnie) i pokrywało się z peakami na wykresie Rezonansu Schumanna.
Tak Eli… Emocjonalnie wczoraj płacz, a dzisiaj fizyczne „oczyszczanie”…. Uhhh
Dzięki Aleks za Twoją odpowiedź. Dobrze wiedzieć, że nie jest się samotnym w chwilowej (miejmy nadzieję) „niedoli”. W każdym razie u mnie już lepiej, chociaż czasami jakieś przytłoczenie się czuje, jak jest trudniejszy moment.
Życzę Ci siły i wytrwałości w Twoich procesach. Ogółem wszyscy się trzymajmy, wszystko przecież kiedyś się kończy.
Uściski i pozdrowienia. 🤗
Jeśli widzisz szklankę wypełnioną do połowy to szybko przelej jej zawartość do mniejszej szklanki, która napełni się całkowicie, albo wylej jej zawartość, umyj szklankę i twórz od początku Sercem wszystko nowe.
Witajcie 🙂 Zastanawia mnie kwestia rozwoju swiadomosci osób ktore zazywaja leki antydepresyjne i inne w terapii. Czy oni maja szanse na wzrost swiadomosci i przemiane ciala w tej ewolucji ?
Druga kwestia to manifestacja tych osob lub osob chorych na np. Nerwice lękowa, gdzie mysli i lęki wiadomo jakie sa… przeciez jest mnostwo i coraz wiecej takich osob. Czy one musza odejsc z planety ?
Antydepresanty, benzodiazepiny itd. powoli wyłączają „serce”. Uczucia i emocje zanikają, robiąc z człowieka taką „hybryde”, która po prostu czuje pustke. Jak w iemy Głównie powstało to po to by pomóc ludziom wyjść z depresji i innych rzeczy, ale wiadomo ma to zawsze drugie dno- kosztem zanikania czucia empatii i wszelkich człowieczych emocji.
Czuję, że raport jest zgodny z rzeczywistością. Zastanawiam się, czy zmiany, które zachodzą, wpływają na naszą duszę, ducha, a może umysł. Mam przeczucie, że na umysł, ale nie mam pewności. Pozdrawiam wszystkich, którzy szukają w sobie mocy.
Jak się macie podczas tej silnej burzy magnetycznej? Ja czuję kłucia i ogólny dyskomfort tu i ówdzie. Głównie w okolicach klatki piersiowej i głowy, ale również jakby w kościach/mięśniach.
Pozdrawiam
Pytanie:
Czy Ty Eli tak się czujesz z powodu burzy magnetycznej?
A może to burza magnetyczna jest z powodu, że Ty CZŁOWIEK(czyli JAM) tak się czujesz?
Może ArchAnia podpowie, jak to wygląda energetycznie. Bo CZŁOWIEK(JAM) przyczyną tego co JEST.
Poznanie, czyli urzeczywistnienie PRAWDY ma CZŁOWIEKA WYZWOLIĆ, dać MU WOLNOŚĆ = niezależność od wszystkiego co z zewnątrz JEGO. Zatem jak to wygląda?
Janie, być może tak jest. Jeśli jestem jak projektor, a świat to ekran…
Z wielkim bagażem, „bram niebios” nie da się przekroczyć. A już na pewno nie z cuchnącym. 😉
Niech ta prawda zatem wyzwala, a „brud” odpada. Jakkolwiek by to miało wyglądać, kiedyś musi się skończyć. Tego się trzymam! 🙂
Wszystko być może. Brudem dla CZŁOWIEKA jest kreacja tego właśnie CZŁOWIEKA, kiedy wierzył, że jest targany przez jakieś zewnętrzne przeciwności od NIEGO niezależne.
I z takim „brudem” i z brakiem WEWNETRZNEJ PEWNOŚCI, ze CZŁOWIEK SAM SOBIE SWÓJ OBRAZ SIEBIE I SWEGO ŚWIATA KREUJE NIEUSTANNIE(no bo to tylko BYĆ MOŻE) i ciągłym wyczekiwaniem ze coś na zewnątrz, czyli w tym OBRAZIE zmieni się, niestety nie wejdzie się do przyrodzonego CZŁOWIEKOWI dziedzictwa, Swego Naturalnego Stanu.
Życie składa się z cykli. Ja w swoim aktualnie jestem trochę pod kreską, dlatego „być może”. Jak będę na wyżynach, wtedy może moje nastawienie będzie inne. Ta sinusoida przypomina mi wykres elektrokardiogramu. Gdy linia się wypłaszcza, praca serca ustaje i fizyczne ciało umiera…
Może z tymi wychyleniami na naszej ludzkiej ścieżce właśnie tak ma być? Raz jest się na wyżynach, raz na nizinach, ale właśnie na tym polega życie(?). Nadanie mu jednolitego charakteru przestanie być ekscytująca zabawą dla duszy. A chyba właśnie po to się wciela? Gdyby miało być zawsze tak samo (błogo), to nigdy by nie zeszła z tej niebiańskiej chmurki, bo i po co? Dlatego i trudami życia nie ma co się przejmować, chociaż czasem fajnie sobie ponarzekać.😉
ŻYCIE JEST. Nie zastanawia się jak Istnieć, Być, Żyć, bo JEST Istnieniem, Bytem, Życiem.
Z cykli składa się cyklofrenia, choroba umysłu. ŻYCIE JEST – trwa w wiecznym, bezczasowym TERAZ.
NIE POSIADA WYZYN ANI DOLIN. CZŁOWIEK nie przyszedł tu doświadczać hustawki, nie przyszedl by cierpieć, nie przyszedł by oszustom za ŻYCIE SWE płacić, lub oddawać SWĄ energię w jakiejkolwiek postaci.
Przyszedĺ tworzyć działa na miarę Swej Boskości.
Jak ktoś jest już w niebie, to u niego może cykli nie ma.
Ja wciąż na ziemi i tu są cykle, jak chociażby cykl dobowy/tygodniowy, cykle pór roku, cykl księżycowy itd., albo po prostu widzę to wszystko z powodu cyklofrenii. 😁😉
To czemu doświadczam skoro nie po to tu przyszłam?
Eli, istotnie życie na Ziemi to cykle i huśtawki jak pory roku, jak dzień i noc, jak góra i dół, czy kolory itd. – nie daj sobie wmówić jakiejś cyklofrenii. Pozdtawiam Cię serdecznie😘
Dzięki Makiar za Twoje słowa. 😘
Jedną z moich cech jest sceptycyzm i samodzielne badanie interesujących mnie zjawisk, dlatego niemal do wszystkiego podchodzę z dystansem. W każdym razie doceniam Twoje wsparcie. Jest mi bardzo miło.
Również Cię pozdrawiam 🤗
M.in. Ania napisała w tym raporcie:
– najszybszą drogą do odrobienia takiej lekcji jest Pokora – w jakim sensie mamy być pokorni, czy to znaczy czuć się niegodni, gorsi?
– niekonstruktywne wzorce życiowe – bardzo bym prosiła o wyjaśnienie lub podanie przykładów takich wzorcy,
– kotwiczenie wysokowibracyjnych energii w sytuacjach ujawniania szokujących informacji – na czym ma polegać to kotwiczenie?
Będę wdzięczna za wyjaśnienie.
Pokora?Zrezygnowanie z kontrolowania Swojego przejawu z pozycji Umysłu, jego strachu, obaw. Oddanie się w Pełni Życiu, temu harmonijnemu współistnieniu wszystkich postaci energii. Tym Jest CZŁOWIEK i tym jest Żyjący Wszechświat – PRAMATKA. To harmonijne współistnienie to Mìłość.
Niekonstruktuwnymi w 5d wzorcami są dotychczasowe wzorce – dobra praca, dobra płaca, dobra uczelnia, sukces, wytwory Umysłu, który w oderwaniu od PEŁNI ŻYCIA, „troszczy” się o strefę komfortu.
Kotwiczenie? Nabieranie PEWNOŚCI O SWEJ ZGODNOŚCI Z PEŁNIĄ ZYCIA- PRAWDĄ co jest równoznaczne z pozbyciem się jakiegokolwiek lęku i manifestowaniem PRAWDY w Materii. Wszystko to jest JEDNYM i bezczasowym TERAZ -ŻYCIEM. Czy tak Aniu?
Cytuje „informacje te będą dotyczyć m.in. zagranicznych celebrytów oraz znanych postaci z innych dziedzin życia społecznego i tego, czym się odżywiają, by mieć energię życiową” przyszło do mnie co jedzą, nie musiałam niczego czytać
Jak się macie? Czy u Was też dzisiejsza burza geomagnetyczna, która się właśnie rozpętała sprawia, że serce Wam łupie jak szalone?
Wszystko wskazuje że jestem w 3D i życie skrupulatnie pilnuje żebym tam została 🙄😔