
W niektórych fragmentach tekstu z oczywistych powodów nie piszę wprost. Dla lepszego zobrazowania niektórych zjawisk posługuję się opisem dualnej rzeczywistości oraz ziemską rachubą czasu, choć wszystko i tak dzieje się niedualnie w teraz. Niektóre zjawiska opisuję w możliwie najprostszy sposób, by były one zrozumiałe. Skupiam się głównie na liniach wzrostowych. Ci co mają tekst zrozumieć, pojmą bez trudu. Tekst warto czytać Sercem.
(1)
Na początek syntetyczne podsumowanie marca (i końca lutego).
Marzec był pierwszym miesiącem z zupełnie nowymi energiami. Energetycznie rozpoczął kolejną warstwę procesów w Przestrzeni. Syntetycznie wyglądało to tak:
22.02 – 25.02 – jedno z silniejszych doładowań energiami ostatniego czasu i aż trzy (22.02) potężne rozbłyski słoneczne (dwa klasy M oraz jeden bardzo silny klasy X6.37). Celem tych energii było spowodowanie kolejnego przeskoku energetycznego pola kolektywnego do wyższych częstotliwości. Na poziomie indywidualnym odczucia były zależne od stopnia przetransformowania wewnętrznych procesów. Na linii wzniesienia mogło to być więc odczucie dużej lekkości i takiego przyjemnego łaskotania od środka spowodowanego silnym przepływem energii (doładowywany był głównie splot słoneczny) połączonego z odczuciem gorąca od środka. Na linii środkowej ludzie mogli zaś doświadczać jeszcze przejściowego dyskomfortu w ciele (niepokój, rozdrażnienie, poczucie rozbicia). Od 24.02 można było odczuwać silny nacisk na klatkę piersiową i zwiększoną potrzebę kaszlu (uwalnianie starych programów).
26.02 – 27.02 – ta potężna fala energii z 22.02 spowodowała silne zakłócenia zarówno w polu planetarnym, jak i w polach indywidualnych. Tego dnia można było doświadczać dużej awaryjności sprzętu technologicznego, zakłóceń w pracy GPS, połączeniach telefonicznych. niestabilności Internetu, urządzeń zdalnych, itp. Na poziomie odczuć u wielu ludzi mógł pojawić się lęk, niepokój, ogólne rozbicie, chaos, itp.
27/28.02 – w przestrzeni kolektywnej zaobserwowałam bardzo silne zakłócenia w polu kolektywnym, wykreowane jednak przez samych ludzi (w dniach 26.02-27.02). Z tego właśnie powodu, gdy pojawiają się energie destabilizujące Przestrzeń (ale skierowane na jej transformację ku nowemu) tak ważna jest świadoma kreacja rzeczywistości (o kreacji pisałam w Raporcie na sierpień 2023). Jednocześnie w tym czasie nastąpił faktyczny przeskok energetyczny (zainicjowany rozbłyskami 22.02) i przyspieszenie procesu kreacji. Rezonans Schumanna prawie cały dzień pokazywał czarne wskazania.
29.02 – 08.03 – rozpoczął się okres stabilizacji tego nowego poziomu energetycznego w polu planetarnym, polu kolektywnym ludzi, jak i w polach indywidualnych. Szczegółowo proces ten wyglądał następująco:
- 29.02 – 01.03 – wielu ludzi mogło odczuwać bardzo duże ciśnienie w okolicach zatok, po bokach głowy i z tylu, na karku. Do tego silny napór na czakrę korony (było to spowodowane wejściem większych energii do pola indywidualnego). Celem tych energii była aktywacja procesu zapominania (umysłem) po to, by docelowo przejść na rozpoznawanie rzeczywistości Sercem (w czasie rzeczywistym). O tym procesie – który będzie jednym z głównych tematów kwietnia – napiszę więcej w dalszej części niniejszego raportu.
- 02.03-03.03 – Przestrzeń została doładowana wysokimi energiami, które przyniosły wzrost witalności i poprawę ogólnego samopoczucia.
- 04.03 – aktywacja w polu planetarnym i kolektywnym pięknych energii wzrostowych na kolejne trzy lata (2024 – 2026). Są to energie, które będą tłem wszystkich procesów zachodzących przez najbliższe trzydzieści sześć miesięcy. Przyniosły one przedsmak wibracji i możliwości, jakie są już dostępne dla ludzi. Na poziomie pól indywidualnych celem tych energii było wzmocnienie osobistej motywacji do ruchu ku przodowi. Ku życiu. Choć wieczorem (czas środkowoeuropejski) zaobserwowałam próbę sztucznego obniżania tej wibracji. Można to było także zaobserwować to jako punktowe spadki (do zera) aktywności słoneczne. Część ludzi w tym czasie mogła dlatego poczuć spadek energii życiowej. Był to jednak incydent krótkotrwały, bez wyraźniejszych skutków w kolejnych dniach.
- 05.03 – 06.03 – nastąpiła korekta z Przestrzeni i doładowanie bardzo silnymi energiami, które u wielu ludzi mogły powodować napór na czarkę korony oraz splot słoneczny, nudności, ociężałość, zmęczenie, senność, zawroty głowy, odczucie nienaturalnego gorąca oraz odczucie piekących oczu. Część ludzi w tym okresie mogła doświadczać ekstrasensorycznego odbioru rzeczywistości (widzenie/odczuwanie ponad fizyczną rzeczywistością). Dla części istot były to pionierskie doświadczenia w tym zakresie sprzyjające ich przebudzaniu się.
- 07.03 – 08.03 – do przestrzeni dotarły piękne krystalicznie energie. Przyniosły one znacznie mniejsze odczucia przeładowania energetycznego (w stosunku do okresu 05.03-06.03), choć mogły powodować nieostrość w widzeniu. Za to dały jasność myślenia i zwiększoną szybkość przetwarzania informacji (lepsze skupienie, koncentracja, bezbłędność działania). Ukoronowaniem były energie 08.03, dzięki którym mogliśmy doświadczać odczucia pełnego zakotwiczenia w wibracjach 5D.
09.03– 12.03 – to był czas, gdzie rzeczywiście można było napawać się wibracją 5D (pełne bycie w teraz połączone z dostępem do praktycznie natychmiastowej kreacji). Na poziomie odczuć z ciała – u części ludzi – możliwe były dolegliwości skórne (pieczenie skóry, gorąca skóra, szczególnie rąk i nóg). Na poziomie fizycznym skóra mogła dawać skrajne objawy: u jednych stan nadmiernego wysuszenia (szczególnie wewnętrzna część dłoni, włosy, twarz) lub na odwrót: przetłuszczenia (twarz, włosy). Było to związane z przepuszczaniem przez ciało zwiększonych dawek energii. 10.03 miał miejsce silny rozbłysk M7.4, co jeszcze wzmocniło odczucia energetyczne w ciele. Szczególnie mocno można było doświadczać tych krystalicznych częstotliwości 12.03 (przypomnę, że częstotliwości te są dość ostre, mocne, przejrzyste, trochę przypominają piękny słoneczny ale bardzo mroźny dzień). Wielu ludzi w tym dniu mogło odczuwać silne wibrowanie skroni, napór na czubek głowy, do tego mocno odczuwalny tył głowy i górną część pleców, włącznie z cierpnięciem tych obszarów ciała. Do tego punktowe kłucia w górnej części klatki piersiowej schodzące nawet do kręgosłupa oraz słyszalne – pomimo ciszy na zewnątrz – dźwięki w uszach).
13.03 – 15.03 – rozpoczęło się – na skalę kolektywną – oczyszczanie energii emocjonalnych (a konkretnie uwalnianie ich z pamięci komórkowej). Wielu ludzi w tym czasie (jeśli ten obszar wymagał u nich transformacji) mogło dosłownie doświadczać wyrzutu skrajnych emocji w różnych sytuacjach, do tego bardzo żywych snów z ludźmi z przeszłości (tam, gdzie emocje te były do tej pory zablokowane). Na wszystko to nałożyło się jeszcze odczucie ogólnego rozbicia i trudności w precyzyjnym wysławianiu się. Zaś u ludzi, którzy procesy te ukończyli wcześniej, szczególnie 13.03 przyniósł mocne doładowanie czakry trzeciego oka. Tutaj gościły wysokie energie czystego umysłu. Od 14.03 można było dość mocno odczuwać ociężałość i kłucia w dolnej partii ciała (od bioder w dół, szczególnie „ciężkie i gorące nogi”). A 15.03 mogło odzywać się mocno serce (kłucia wynikające z uwalniania c.d. emocji i wspomnień), do tego ponownie odezwał się układ nerwowy (zawroty głowy, ciężka głowa) i układ trawienny (połączony z układem nerwowym).
16.03 – w godzinach popołudniowych (czas środkowoeuropejski) miał miejsce dość mocny rozbłysk M3.4. Jego celem była dalsza transformacjach energii emocjonalnych – tym razem z pola kolektywnego (po tym, jak zostały one w poprzednich dniach uwolnione z pól indywidualnych). Miała też miejsce aktywacja procesu pójścia za sobą (o tym procesie napiszę w dalszej części raportu). Na poziomie percepcji indywidualnej można było zaobserwować odczucie gorąca w całym ciele, połączone z naporem na czakrę korony i trzeciego oka, do tego zatoki, włącznie z odczuciem zapchanego nosa. A także serce i splot słoneczny). Wielu ludzi w godzinach przedwieczornych poczuło nagłą potrzebę snu.
17.03 – 19.03 – zejście silnych energii, z rozbłyskiem M6.7 (18.03) których celem jest uruchomienie procesów, o których piszę w niniejszym raporcie na kwiecień.
(2)
Kwiecień jest miesiącem, w którym bardzo intensywnie będą aktywowane u sporej części ludzi (którzy już są na to gotowi w swoich osobistych procesach) ich osobiste Ścieżki Serca (patrz też profil psychologiczno-energetyczny i Osobisty Profil Mocy). Ścieżka Serca ma dwa wymiary. Z poziomu duchowego związana jest z realizacją Planu Duszy na dane wcielenie. Zaś z poziomu ziemskiego odnosi się do wypełnienia tutaj własnego przeznaczania w działaniach w rzeczywistości materialnej (w tym działań w obszarze zawodowym).
Ścieżka Serca jest też czynnikiem kluczowym, by mógł powstać kolektyw ludzki. To ona pozwala połączyć w działaniach ku wspólnemu dobru tak wielu ludzi o indywidualnych i odmiennych od siebie ścieżkach życiowych.
O procesie przechodzenia ludzkości z poziomu stadnego do poziomu kolektywnego (i o zmianie w obrębie kolektywnych ścieżek przeznaczenia) pisałam już kilka lat temu (patrz raporty archiwalne z 2019 i lat kolejnych). Teraz wspomnę tylko, że poziom stadny (działania z poziomu pierwszej i drugiej czakry) to stan opierający się o lęk i brak wolności osobistej (wzorzec ofiary, autorytety), odgórne zarządzanie (systemy i istoty planujące za ludzi), wypaczoną energię męską (przemoc, hierarchia) oraz równanie do jednego ustalonego wzorca (tłumienie przejawów indywidualizmu). W poziomie stadnym kluczowe jest przetrwanie kosztem innych. Zaś poziom kolektywny to stan opierający się o wolność i odpowiedzialność osobistą (wzorzec brania za siebie pełnej odpowiedzialności), współpracę między ludźmi opierająca się o otwarte serce (bliskość i Prawda w relacjach, Ścieżka Serca), prowadzenie poprzez energię żeńską, która honoruje energię męską (intuicja wybierająca kierunki, wspierana przez umysł, który pomaga wdrażać te kierunki) i pełen przejaw indywidualizmu (każdy podażą własną Ścieżką Serca i nie „ciągnie” innych na swojej energii). Priorytetem są tutaj działania dla wspólnego dobra, ale z zachowaniem własnej suwerenności energetycznej.
Poziom kolektywny wymaga więc najpierw wysoce zindywidualizowanych jednostek, które wchodzą ze sobą we współpracę, gdy łączy je wspólny cel (z poziomu wyższych wartości). Jednocześnie jednostki nie oddają swojej energii zasilając innych, którzy nie chcą/nie potrafią stawać do własnej mocy. Krótko mówiąc: skończył się już czas karmienia własną energią tych, którzy z jakiegoś powodu nie są w stanie korzystać z własnego źródła energii (działają poza własną strategią energetyczną).
Żeby pogodzić tak wiele istnień, z tak różnymi ścieżkami, bez użycia przemocy, działań odgórnych i związanych z tym strat energii, potrzebne są właśnie osobiste Ścieżki Serca. Pozwalają one łączyć się we współpracy tym, których cele zmierzają w tym samy kierunku (w danym momencie). A wszystko w łagodny i harmonijny sposób. Ścieżka Serca odwzoruje czystą Matrycę Energetyczną w materii. A ponieważ Matryca ta jest w doskonałej harmonii i równowadze, dlatego Ścieżka Serca w bezwysiłkowy sposób pozwala przejawić jej część (poprzez Matrycę Indywidualną) do przestrzeni materialnej.
Aktywacja Ścieżek Serca w kwietniu (jako efekt procesów które opisywałam w raporcie z marca 2024) wyłoni też kolejną grupę ludzi wspierających innych w ich transformacjach. Ci „liderzy” zmian tym razem pojawią się już nie w przestrzeni rozwoju duchowego (jak to miało miejsce do tej pory), ale w innych obszarach życia społecznego (samorządność, zdrowie, finanse, ochrona środowiska, technologie, szkolnictwo, nauka, itd.). Jeśli więc ktoś czuje własne powołanie w tych kierunkach, teraz jest najlepszy czas, by stanąć do zadań w materii. Przestrzeń wspiera bowiem wszystkich tych, którzy zechcą zadziałać z poziomu serca dla wspólnego dobra.
(3)
Drugim istotnym procesem, który rusza z pełną mocą w kwietniu (jego przedsmak był już widoczny w marcu) to proces oczyszczania pamięci mentalnej. W tym momencie zachodzi on na poziomie indywidualnym. Ale w przyszłości przełoży się też na poziom kolektywny.
Rozdzielenie się linii czasowych już do tej pory spowodowało kilka zjawisk:
- Odsunięcie z przestrzeni życiowej człowieka wszystkich tych ludzi, którzy znajdują się na innej linii czasowej. Najmocniej widoczne to jest pomiędzy linią wzniesienia, a linią upadającą.
- Rozdzieleniu uległy też wydarzenia, które wcześniej były połączone (przed rozdzieleniem linii). Oznacza to, że część wydarzeń nie jest aktualnie dostępna dla ludzi z określonej linii czasowej (wibracja człowieka jest wyznacznikiem wibracji wydarzeń, które go spotykają).
- Rozplątaniu uległy też wydarzenia z przeszłości (których energetyczne kotwice znajdują się na innych liniach czasowych). Z tego powodu mogą zacierać się u ludzi te wspomnienia, które nie są zgodne z ich linią czasową.
Największe przejawy ww. zjawisk widać na liniach skrajnych (wznoszącej i upadającej). Na linii środkowej przebieg tych zjawisk jest w tym momencie stosunkowo najbardziej łagodny, ale z czasem (wraz z podnoszeniem osobistej wibracji) i tutaj zjawiska te będą stawać się bardziej wyraźne (choć dalej zależne od poziomu wibracji danego człowieka).
UWAGA: Do opisu powyższych zjawisk – żeby lepiej je zrozumieć – używam pojęcia czasu jako liniowej sekwencji wydarzeń, którą rejestruje umysł. W rzeczywistości jednak wszystko dzieje się w teraz.
Wszystko to – w połączeniu z transformacją układu nerwowego, jaka ma miejsce aktualnie – powoduje, że można obserwować u siebie luki i zaniki pamięci. Może to przejawiać się na wiele sposobów. Część ludzi może mieć poczucie, że niektóre wydarzenia i inni ludzie w nich uczestniczący, ich bezpośrednio nie dotyczą (to tak, jakby oglądać film, którego nie jest się uczestnikiem, tylko obserwatorem).
Część ludzi może zaobserwować u siebie zupełny zanik niektórych wspomnień lub wiedzy pozyskanej pierwotnie umysłem (zaczyna się to najczęściej od zapominania imion, nazwisk, miejsc, itp.).
Proces oczyszczania pamięci mentalnej może też manifestować się w trudności wypowiadania się (zanik słów potrzebnych do wyrażenia określonego wydarzenia z przeszłości). Z tego powodu u niektórych mogą pojawić się problemy z wysławianiem się lub nawiązywaniem wypowiedzią do konkretnych sytuacji (nawet z niedalekiej przeszłości), o ile uczestniczyli w czymś z sąsiedniej linii czasowej (przypominam, że u niektórych ludzi możliwe są jeszcze przeskoki pomiędzy liniami). Czasem nawet może to być dosłownie odczuwalna „dziura w głowie”.
Docelowo proces ten prowadzi do oczyszczenia całej pamięci kolektywnej z wydarzeń niezgodnych z wibracją danej linii. W praktyce oznacza to że za jakiś czas poszczególne linie będą miały zupełnie inną pamięć wydarzeń, także historycznych. Po pierwsze dlatego, że inne wydarzenia będą kreowane na różnych liniach, po drugie dlatego, że zmianie ulegnie percepcja wcześniejszych wydarzeń wspólnych (historycznych), a po trzecie dlatego, że w różnym stopniu na różnych liniach będzie przebiegał proces ujawnienia.
Proces oczyszczania pamięci mentalnej ma jeszcze jeden – dużo ważniejszy cel. Chodzi o całkowite przestawienie się na bycie wyłącznie w teraz i pełne połączenie z Sercem, poprzez które możliwe jest łączenie się z polem energoinformacyjnym (UWAGA: za prawidłowe rozumienie tego, co dociera odpowiada trzecie oko). Oznacza to, że w przypadku, gdy dana informacja jest potrzebna, to zamiast poszukiwać jej na zewnątrz umysłem lub szukać jej w swojej mentalnej pamięci (jako informacji nabytej wcześniej), teraz wystarczy połączyć się z Sercem, by taką informację przywołać w czasie rzeczywistym. Na tym polega różnica pomiędzy wiedzą pozyskaną z zewnątrz, a mądrością płynąca z wnętrza człowieka. Ta pierwsza jest ograniczona i określona, ta druga zaś jest bezgraniczna i żywa (w znaczeniu, że zmienia się w czasie rzeczywistym wraz z tym, jak ewoluuje świadomość całego pola kolektywnego).
(4)
Aktywacja Ścieżek Serca spowoduje także, że od kwietnia coraz więcej ludzi zacznie ufać swoim wewnętrznym odczuciom (płynącym z ciała). To zasadnicza różnica pomiędzy podążeniem i podejmowaniem decyzji umysłem (który jest przejawem typowego działania poza własną strategią energetyczną), a Ścieżką Serca (patrz profil psych-energetyczny).
Linia wzniesienia jest już bardzo stabilna w tym zakresie, natomiast największe wahnięcia (pomiędzy sercem a umysłem) występują aktualnie na linii środkowej. Linia upadająca zaś konsekwentnie podąża ścieżką ego-umysłu (działanie poza własną strategią energetyczną).
WSKAZÓWKA PRAKTYCZNA: Z uwagi na to, że aktualnie linia środkowa w największym jeszcze stopniu wykazuje przeskoki pomiędzy liniami (podążanie za Sercem versus podążanie za ego-umysłem) warto zwrócić uwagę na sytuacje, w których doświadcza się jednocześnie dwóch ambiwalentnych stanów. Z jednej strony ciało daje określone odczucia („czuję, że…”), zaś umysł zaczyna kwestionować to, co płynie z ciała („a może to co czuję nie jest prawdziwe?”). W takim wypadku ZAWSZE prawidłowe informacje daje ciało i za nim warto podążać. To czas zaufania do siebie samego. Zaś zaufanie do własnych odczuć pozwala ustabilizować się na własnej Ścieżce Serca.
(5)
Po marcu, kwiecień jest drugim miesiącem skierowanym na działania w materii. O ile marzec był takim czasem „rozruchu”, i nie wszyscy jeszcze weszli w realne działania w materii, o tyle kwiecień nie zostawia już przestrzeni na bierność. Zresztą wiosna 2024 (marzec-maj) ma kluczowy wpływ na to, jak będzie odczuwana i doświadczana druga połowa tego roku. Zatem im większa gotowość do zmiany teraz, tym więcej lekkości, synchroniczności i poczucia wolności w drugiej połowie roku.
Na poziomie indywidualnym dotyczy to konieczności zmian w obszarach, które do tej pory były „odkładane na później”. U jednych może to być praca, u innych ciało fizyczne i zdrowie, a u jeszcze innych relacje lub miejsce zamieszkania. Mogą to być także drobniejsze sprawy „do załatwienia”, ale odkładane na „później”.
Wszystko to, co wymaga zmiany, ale do tej pory było odkładane na później w kwietniu stanie się bardzo dolegliwe. Po to, by to dostrzec i właśnie tam skierować swoją energię. Energia ta często mogła być do tej pory uwięziona pod postacią wypartej lub jawnej złości (zgodnie ze wzorcem, że: „coś nie jest takie jak chcę, a ja nic z tym nie robię, choć mam na to wpływ”). Dodam, że złość, zgodnie ze skalą poziomów świadomości Hawkinsa wibruje co prawda poniżej progu Odwagi, która jest pierwszym poziomem wibrującym w Prawdzie i ma 200 jednostek (złość ma 150 jednostek), ale jeśli jest skierowana na konstruktywne działanie, powoduje wyjście z lęku i motywację do opuszczenia własnej strefy komfortu. Często jest też pierwszym krokiem do powiedzenia „NIE” i postawienia granic. Zatem w konsekwencji może przynieść właściwy skutek. Ważne natomiast, by była kierunkowana na działania, zgodnie z wewnętrznym odczuwaniem, nie zaś agresywnie w stronę innych ludzi.
WSKAZÓWKA PRAKTYCZNA: Warto zadać sobie pytanie „Co potrzebuję zmienić w moim życiu?”, „Gdzie potrzebuję skierować uwagę i energię?”, „Co wymaga dostrzeżenia i ja mam na to wpływ?”.
Dobrym papierkiem lakmusowym jest tutaj ciało, ponieważ ono kumuluje w sobie wszystko to, co do tej pory nie zostało przepracowane. Zatem w przypadku różnych dolegliwości warto sprawdzić, jakie wzorce uwiezione w ciele za tym stoją. I co wymaga uwagi, a do tej pory było pomijane.
(6)
Masowe budzenie się ludzi, destabilizacja obszarów wymagających zmiany i opuszczanie własnych stref komfortu, połączone w ogromnymi procesami, jakie przechodzi aktualnie także nasza Planeta, będą powodowały w kwietniu i kolejnych miesiącach dość duży zewnętrzny chaos.
UWAGA: Chaos nie jest stanem nieuporządkowania. To stan przeorganizowania pomiędzy dwoma stanami statycznymi w celu ustanowienia nowego porządku.
Warto mieć świadomość, że powiększający się chaos na zewnątrz będzie wzmacniany przez mainstream, którego celem jest zaniżanie wibracji kolektywnych. Do tego dochodzą jeszcze procesy intensywnego oczyszczania i uzdrawiania się naszej Planety, co z kolei zaowocuje w najbliższym czasie zwiększoną aktywnością sejsmiczną i dużymi anomaliami pogodowymi.
Dlatego tym bardziej istotne jest, by świadomie kierować własną uwagę na pozytywną kreację rzeczywistości. Tutaj kluczowe jest kierowanie energii do własnego wnętrza, do Serca. To jest jedyne miejsce, gdzie można odnaleźć spokój i ciszę. I kreować konstruktywnie. Kluczem jest więc stabilizowanie wibracji i kotwiczenie – poprzez własną świadomą kreację – nowych jakości w Przestrzeni. Z tego powodu bardzo istotne jest to, na co kierowana jest własna uwaga (jak przebiega proces kreacji – warto zajrzeć do Raportu z sierpnia 2023).
(7)
Temat ciała poruszałam w poprzednim raporcie, jednak w kwietniu obszar fizyczny nabiera jeszcze większego znaczenia. I to nie tylko ze względu na to, że ciało pokazuje, co jeszcze – na poziomie wzorców – wymaga przyjrzenia się i uwolnienia. Ale dlatego, że w okresie transformacji ciała ludzkie stają się bardzo wrażliwe. Z tego powodu warto więc w tych kolejnych miesiącach zadbać o nie ze szczególną troską.
Część ludzi będących w tzw. „rozwoju własnym” może mieć poczucie, że –z jednak strony „są w wysokich wibracjach” – a z drugiej strony nie do końca ma to przełożenie na stan ciała fizycznego. A konkretnie, że są dni, kiedy ciało fizyczne przejawia dobre samopoczucie i stan witalny, a za chwilę daje objawy bólowe i spadki energii/wydolności.
Te wahnięcia wynikają z kilku przyczyn. Po pierwsze z dużego procesu transformacji ciał fizycznych, który to proces dotyczy każdego człowieka na naszej planecie (choć adekwatnie do jego poziomu świadomości i linii czasowej). Proces ten ma na celu odgęszczenie struktur fizycznych po to, by móc łączyć się z innymi, wyższymi częstotliwościami energetycznymi uruchamiającymi pełną Moc człowieka. Póki jednak ta Moc nie jest uruchomiona, ciała ludzkie mogą być bardzo wrażliwe i podatne na najdrobniejsze zakłócenia (z pola kolektywnego czy od innych ludzi). W tym wypadku jest to stan przejściowy.
Po drugie złe samopoczucie może wynikać z tego, że pojawia się zbyt duża dysproporcja pomiędzy wibracją osobistą, a wibracją pola kolektywnego (szczególnie w dniach, kiedy pojawiają się w nim zakłócenia obniżające wibrację).
Po trzecie złe samopoczucie z ciała często jest informacją, co jeszcze jest nieprzetransformowane. I co blokuje swobodny przepływ energii. Przypomina to taki haczyk, który trzyma i nie pozwala ruszyć energetycznie dalej. Przyczyna ta jest dość powszechna u ludzi, którzy poszli w jednostronny „rozwój” duchowy (zadaniowo – poprzez różne praktyki – nastawiali się na „podnoszenie wibracji”, jednak zapomnieli o przepracowaniu własnego Cienia i zrównoważenia praktyk duchowych z życiem także w materii).
I po czwarte wreszcie złe samopoczucie może tez być informacją, że nadal zasilamy swoją energią coś zewnętrznego (często z linii upadającej). Warto więc sprawdzić kogo i co ciągniemy na swoich „barkach”. Szczególnie w przypadku ludzi, którzy pojawili się tutaj by pomóc w procesie przebudzenia, warto zwrócić uwagę na ile silne i obciążające jest poczucie „misji ratowania ludzi i świata”. To jest niskowibracyjny program Ratownika, który warto uwolnić ze swojego pola.
(8)
Kwiecień to także preludium do dużego procesu, jaki zamanifestuje się pod koniec czerwca 2024 i będzie związany z rozszerzonym dostępem do własnych możliwości (m.in. chodzi o pamięć tego kim się jest, świadomość galaktyczną, doświadczenia kontaktu z innymi wymiarami, ekstrasensoryczne postrzeganie, świadome śnienie, itd.). Proces ten swoją kulminację będzie miał w energiach maja. Więcej będę o tym pisała w raporcie na czerwiec, teraz tylko wspominam. Zresztą tematy te będą istotne w kolejnych 10-15 latach związanych z całkowitą przebudową świata jaki znamy.
Proces przywracania pamięci siebie to skutek (1) aktywacji własnej Ścieżki Serca, (2) zatarcia się pamięci ego-umysł, (3) wejścia w proces tworzenia się świadomości kolektywnej (Cywilizacji Ludzi).
To czas, kiedy Przebudzenie do własnej ścieżki zaczyna powoli być normą społeczną. Przed nami więc piękne procesy i będę o nich pisała z wyprzedzeniem.
(9)
PODSUMOWANIE RAPORTU I WSPÓLNE DZIAŁANIA NA KWIECIEŃ:
Cele dla pojedynczych Ludzi: (1) aktywacja własnej Ścieżki Serca, (2) oczyszczenie pamięci indywidualnej, (3) zaufanie do odczuć płynących z ciała i własnej intuicji.
Cele dla Kolektywu Ludzkiego: (1) formowanie kolektywu ludzkiego (Cywilizacji Ludzi) w oparciu o Ścieżki Serca, (2) kolektywna stabilizacja energii i świadoma kreacja w czasie chaosu.
Z miłością – Anna Architektura
Zachęcam też do zapoznania się w wcześniejszym cyklem raportów energetycznych dostępnych na stronie https://architekturaosobowosci.com/ Nie tylko niosą one informacje, ale przede wszystkim kotwiczą u ludzi nowe energie i pozwalają utrzymać wyższy poziom wibracyjny.
Profil psychologiczno-energetyczny: https://architekturaosobowosci.com/profil-psychologiczno-energetyczny/
Osobisty Profil Mocy: https://architekturaosobowosci.com/osobisty-profil-mocy/
KONTAKT do mnie:
www: https://architekturaosobowosci.com/ (formularz kontaktowy)
e-mail: profil.architektura@gmail.com Anna Architektura
FB: Architektura Osobowości


Aniu, czy możesz coś powiedzieć na temat 08 kwietnia? Czy twoim zdaniem tego dnia będzie się coś, więcej działo(poza tym, że mamy nów i zaćmienie Słońca- widoczne USA)? Jest duże zainteresowanie tymi okolicznościami Cern odpala swój akcelerator cząstek, żeby przyspieszyć protony i znów podjąć próbę badania czarnych dziur, a NASA w trakcie zaćmienia chce ostrzelać jonosferę, żeby sprawdzić, jak zachowają się cząsteczki, kiedy nie będą zasilane przez Słońce…dość duże zainteresowanie ten termin otrzymał od tych wszystkich „graczy”…jestem przekonana, że można ten czas dobrze wykorzystać dlatego pytam czy według Ciebie poniedziałek ma jeszcze większe znaczenie niż to, co wiemy z astrologii?
Z energetycznego punktu widzenia wchodzimy w kolejną warstwę świadomości kolektywnej, co oznacza, że „energetyczni maruderzy” (piszę nie wprost) nie bardzo będą mieć możliwość zweryfikowania się z Matrycą Kolektywną. To potężny energetycznie punkt związany również z weryfikacją nieprzepracowanej do tej pory karmy (czyli nierównowagi energetycznej). Po tym procesie każdy wypływa na „swoje (szerokie) wody” – adekwatnie do włąsnych wibracji. Jesteśmy na początku nowych jakości i zmian na naszej Planecie. Dlatego właśnie pojawiają się działania których celem jest zakłócenie tego procesu. A także pozyskania zewnętrznej energii. W przestrzeni może być odczuwalny duży chaos (chaos = stan przeorganizowania). Z poziomu pojedynczego człowieka warto w tym czasie zwrócić szczególną uwagę na utrzymywanie włąsnych wibracji na jak najwyższym poziomie. Kontrolę niskich emocji. Uważność, by być wolnym od zasilania niskich scenariuszy swoją uwagą. Gra toczy się o energię. Osobista wibracja jest bowiem przepustką do określonej rzeczywistości. I to właśnie teraz się dzieje. Anna
Z mojej str fb też usunęli raport kwietniowy, ciekawe czemu on narusza zasady a poprzednie nie, co tam takiego było?
Nawet nie mogłam wejść dalej, by zobaczyć jakie standardy zostały naruszone. Co więcej, gdy napisałam o tym post na mojej stronie FB, to po 5 min również zniknął. Tym razem bez żadnej informacji. Dopiero drugiej podejście pozwoliło mi cokolwiek napisać na swoim FB profilu. Dlatego wart zapisać się do newslettera bezpośrednio z tej strony, wtedy raport zawsze jest wysyłany na bieżąco na maila.
tra la la bum uh pa 😉
Świat fikcji, że listki tego samego potężnego drzewa, są osobnymi bytami i aby przetrwać muszą walczyć o energię pomiędzy Sobą pod róznymi sztandarami, szyldami/rotszyldami, pomimo, że jakieś listki to tzw”wielcy takiego swiata”, właśnie się wali, sypie w gruzy. I miejsca na takie cudo judo już nigdy nie będzie.
Maski z listków-lisków elitsków spadają. Strzelanie w jonosferę, kolejna szopka nic nie pomoże. Drzewo JEST DRZEWO.
Też zauważyłam zmiany w apetycie i sensacje jelitowe. Do tego jakieś kłucia w okolicach żeber takie wędrujące.
Może ktoś wytlumaczy to że przy bezchmurnym „niebie?” „słońce?” tuż przed zachodem widzimy jako czerwone, wiedząc ze właśnie teraz, dziś to coś zachodząc było biaĺe i właśnie w tej chwili nie ma na „niebie?” czerwonej poświaty????
Jeśli dobrze pamiętam to rano wstając znad horyzontu zwykle czerwono, dziś białym wstało. Czy to zrównoważyły się czakry Nieba i Ziemi? Tworząc białą szatę CHRYSTUSA.
Mam pytanie odnośnie procesu oczyszczania pamięci mentalnej i kolektywnej..co z takimi dziedzinami jak totalna biologia, psychobiologia, które bazują na doświadczeniach z przeszłości, często rodowych do wielu pokoleń wstecz, ale pięknie pokazują konflikty emocjonalne i tłumaczą powstanie określonych chorób, dolegliwości itd. Czy one nadal będą miały rację bytu?
Ja to rozumiem w ten sposób, że oczyszczona zostaje to, co „było” – reszta działa nadal „w tu i teraz”.
JANIE czesto piszesz o Chrystusie, ale chyba nie chodzi Ci o katolicka wersję zbawienia?
Chrystus w Jezusie urzeczywistnił doskonałość ŻYCIA. Pokazał Kim Jest CZŁOWIEK w PELNI Swej Istoty i że Chrystus w każdym Człowieku: Piotrze, Magdzie, Annie, Marcie, Kasi i ..
.. może uczynić to samo co Jezus a i większe dzieła. Tu i TERAZ. Żadna instytucja nie jest potrzebna w tym celu. Powiem nawet że każda instytucja, która rzekomo jest wymagana na Twojej Drodze, na Drodze, którą Jesteś w Swej Doskonałości do postawienia stempelka na papirku to oszust. Bo wszystko co doskonałe już masz w Sobie..
JANie raczej nie chodziło o instytucje tylko o przekonanie katolików, że Jezus zbawił ich grzeszne dusze od piekła przez śmierć na krzyżu i jeśli w to wierza to mają już mają bilet do nieba.
Nie wiem, o co ci chodzi. Nie siedzę w niczyjej glowie. Kiedy używasz słowa katolik( katolicki oznacza wiekszościowy) to taki ktoś gra w grę bóg zorganizowaną przez instytucję korporacyjną made in Łatican.
To coś wytrzebiło pierwszych chrześcijan, którzy przyjęli naukę Chrystusa.
Chrystus mowił o zbawieniu czyli o powrocie do PRAWDY ŻYCIA: Poznajcie PRAWDĘ(czyli urzeczywistnijcie JĄ) a Ona Was wyzwoli. Mowił o krolestwie niebieskim, które Jest w Nas jak pilnować tego krolestwa i sprawiedliwości tego krolestwa, czyli jak kreować w zgodzie z PRAWDĄ ŻYCIA- MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ.
Chrystus zgladził grzech świata raz na zawsze. Jego śmierć jest okupem , wykupieniem Nas spod.wladzy innej niż władza Naszej urodzeniowej wewnętrznej doskonałej miłości a zmartwychwstanie obnażeniem klamstwa o oddzieleniu CZŁOWIEKA i Boga. Ten akt otworzył, odtworzył to połączenie. To taka ciasna brama. Jest otwarta, grzech świata raz na zawsze unicestwiony. A gdzie ta brama? Jest podobnie.jak krolestwo niebieskie w.Nas Jest nią wewnętrzny Chrystus. Świadomość Syna Bozego, ŚWIADOMOŚĆ BYCIA SYNEM BOŻYM. Świadomość Jedności z PRAWDĄ ŻYWĄ ŻYJACĄ I OŻYWIAJACĄ. JEGO.WOLĄ BYŁO TO DLA NAS UCZYNIĆ. JESTESMY JUŻ ZBAWIENI. ALE KIEDY EGO UMYSŁ WCIĄŻ TRWA W NIEDOSKONAŁOŚCI SZUKAJAC JEJ NA ZEWNATRZ BŁĄDZI.
JANie ale ładnie to opisałeś 😊 też tak uważam, że mamy to wszystko w sobie. Wychowałam się w katolickim domu i mam katolickich znajomych którzy widzą to zbawienie jakby na zewnątrz dosłownie w obrazie Jezusa jakby byli owieczkami które same są nic nie warte i tylko ktoś może ich uratować przed piekłem.
Janie, piszesesz o Jezusie: „Jego śmierć jest okupem , wykupieniem Nas spod.wladzy innej niż władza Naszej urodzeniowej wewnętrznej doskonałej miłości…”. To budzi we mnie opór bo brzmi troche tak jakby zamordowanie człowieka było pozytywnym wydarzeniem. Podobnie czuje niechęć do upamietniania jego śmierci poprzez wszechobecne pokazywanie narzędzia na którym podobno zginął, do tego jeszcze na pamiątkę spożywamy jego ciało i pijemy krew a to już jak się człowiek zastanowi to brzmi jak satanistyczny obrzęd. Czy nie wystarczy nam czerpać z nauk Chrystusa za jego życia? Czy on w ogóle zginął tak jak się powszechnie przyjęło a może to tylko manipulacja a prawda jest taka jak pisze Osho że Jezus dożył sedziwych dni w Indiach.
To brzmi okrutnie i tak jest, gdy zbyt dosłowne interpretujemy Biblię, a tym samym historię o Jezusie. Tak jest, gdy zbyt dosłownie bierzemy obecną „rzeczywistość„ za wiarę bo to ukazują nam zmysły.
Natomiast Moc, a tym samym twórczość Jezusa i mądrość Boga są w nas wieczne i zawsz dostępne- bez ułomności.
Dlatego mamy Teraz, natychmiast : „Uśmiercić” to co jest widoczne dla oka, to co słyszymy i czujemy- na rzecz naszej mocy i tego co pragniemy w naszej rzeczywiści. TERAZ Stańmy ponad tę widoczną dla oka rzeczywistość uśmiercając ją- odbierając jej moc- to tylko iluzja. Prawda jest w sercu. Tam znajdziesz prawdziwy obraz siebie, życia i on zMARtwych wstanie- ukaże się- bo taka jest wola Boga.
Tutaj nie ma okrucieństwa. To Miłość.
Czy JA coś niezrozumiale napisałem? To może tak. Urodzileś się w świecie wykreowanym przez Człowieczy strach o byt, strach spowodowany oszustwem oddzielenia ducha i materii, to wygląda wtedy tak, że ktoś inny niz Ty sam kreuje ten swiat dla ciebie kiedy jesteś posłuszny temu komuś i przeciwko tobie kiedy temu komuś jestes nieposluszny. Jednak będąc CZŁOWIEKIEM, budzisz się i widzisz że wszystko to szopka i show. I zabiliby cię za to ze już wiesz kim jesteś, ale ty przebudzileś się w MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ, i nie ma w Tobie już lęku, strachu. Obudziłeś się w Świadomości Syna Bożego(w PRAWDZIE).
I to dzieło Jezusa (śmierć dla swiata strachu, kłamstwa i powstanie z martwych) dla Nas, dla Ciebie
sprawia że jesteś nietykalny, bo już w Nim zostałeś zabity i w Nim powstałeś z MAR, byleś trwał w MIŁOŚCI BEZWARUNKOWEJ.
Ta doskonałość- ŻYCIE, które JEST w Nas i którym JESTEŚMY lub oznaczające dokladnie to samo słowa: ta doskonałość – ŻYCIE, które JEST we Mnie i którym JAM JEST to Nasz, Mój OJCIEC, który Jest w Niebiesiech.
JEST Swiostą (harmonią wszechenergii, mającej cechy samowzbudności- wewnętrzny rezonans Boskiej Proporcji – i niewyczerpywalności) ENERGIĄ(Duchem) powodującą, PRAPRZYCZYNĄ, ożywiajacą wszystko co PRAWDZIWE I NIEPRZEMIJAJĄCE, zatem tylko to co zgodne z harmonią tej ENERGII- ta zgodność jest nazwana MIŁOŚCIĄ BEZWARUNKOWĄ. TYLKO MILUJĄCE SERCE WIE, WYCZUWA TĄ ZGODNOŚĆ. Widzący zmyslami egoumysł, analizuje, wyciaga wnioski porównuje, osądza. Tak zmyslowo postrzegając i opierajac na tym oglądaniu swój byt zapętlamy się, pętamy siebie więzami i łatwo Nas wtedy ograbić z Chwały. Tylko przewodnictwo ponad zmysłowe WOLNEGO SERCA uwalnia od MAR – kreatur umysłu.
Wymazanie pamięci o Marach, które ograniczyły przyrodzone zdolnosci CZŁOWIEKA musi być calkowite i zupełne jeśli mamy wrócić do ŻYCIA Doskonałego.
ŚWIĘTY OGIEŃ
Bharat – starożytne Indie. Jedno z tych miejsc, w których wiele razy w ziemskim cyklu żyć przebywałem…
W dawnych czasach, kiedy trzeba było przeprowadzić zadanie niezwykłej wagi, joginowie rozpalali święty ofiarny ogień.
Ogień ten, wzmocniony zdeterminowaną myślą i wewnętrzną ofiarą miał olbrzymią sprawczą moc. Tak było przed wiekami…
Ogień, który dziś należy rozpalić, to ogień najświętszy.
To Ogień Ostatecznej Przemiany!
Nieskończenie potężniejszy niż ogień atomu.
Ogień, który przekształci Ziemię i rozejdzie się po wszechświecie.
Ogień Transformacji!
Znacie to dobrze…
Wiecie jak święty ogień rozpalić!
Stos reaktora jest gotowy:
– To świat.
Operatorzy są w gotowości:
– Wy nimi jesteście.
Paliwo jest przygotowane:
– To Wasze decyzje,
– Wasze przyzwolenie,
– Wszystko to co w ofiarnym ogniu poświęcicie.
Cóż jest takiego, co chciałbyś zatrzymać dla siebie?
Co trzyma Cię w starej rzeczywistości?…
Twoje posiadłości?
Twoje obowiązki?
Twoja praca?
Twoje związki?
Twoje plany?
Kiedy dawno temu zdecydowałeś się na przyjęcie śmiertelnej ludzkiej formy, wszystkie ograniczenia, w które forma ta jest uwikłana były dla Ciebie cierpieniem. Czyż teraz tak się do nich przyzwyczaiłeś, że chciałbyś w nich pozostać?
Wszystko co Cię wiąże,
Wszystko co posiadasz,
Złóż w Świętym Ofiarnym Ogniu.
Dołóż swą ofiarę z głębi serca,
Z miłością.
Nie pozostawiaj nic dla siebie.
Poczuj jak cudownie jest być wolnym.
Złóż ofiarę do końca.
Rozpal Święty Ogień!
Jedyne co jest teraz potrzebne to Zapłon.
Zapłon to Boski Płomień.
Fioletowy Płomień!
Jeżeli kiedykolwiek zastanawialiście się czym jest Fioletowy Płomień,
Poznajcie odpowiedź:
Światło, które zapala wszystkie światła.
Najwyższa transformująca wibracja.
Impuls wprost ze Źródła.
Tylko Wy możecie go przywołać.
Tylko poprzez Was jego promień może trafić do świata, który go potrzebuje,
Poza kurtynę oddzielającą Ziemię od nieskończoności.
Właśnie dlatego tu jesteście…
Kiedy ofiarny ogień zapłonie w sercach wystarczającej ilości Mistrzów Stwórców,
Otworzą się wrota Boskiej Transformującej Energii,
Rozpocznie się Przemiana.
Szybsza od światła wibracja napełni każdą komórkę Waszego ciała,
Każdy atom otaczającej Was rzeczywistości.
Nie dziwcie się więc, że wszystko nabierze rozpędu.
System iluzji zacznie rozpadać się na Waszych oczach.
Opadną kody zniewolenia,
Odejdzie niemoc i ciemność,
Staniecie się tym, kim naprawdę jesteście –
Wszechmocnymi Mistrzami Stwórcami!
Jednak aby Święty Ogień zapłonął,
Nie wystarczy ofiarować część siebie…
Jeżeli ofiarujesz tylko część,
Nawet wielką część,
Lecz nie całość,
Ogień nie zapłonie,
Reakcja nie rozpocznie się.
Aby Ogień zapłonął w Tobie i rozlał się na innych,
Ofiaruj siebie całego.
To jedyna droga.
Droga, którą bardzo dobrze znacie.
Zbędne są szczegółowe instrukcje.
Macie je w sobie od tysiącleci.
Odnajdziecie sposób.
Już dziś możecie Święty Płomień rozpalić.
Wielu czekało na jego oznaki przez długie wieki.
Ci, którzy Go dostrzegą,
Rozpoznają go natychmiast,
I dołożą swój wkład.
Czas dojrzał, tak jak na drzewie dojrzewa owoc.
Owoc nie zerwany o czasie, przejrzeje i rozpadnie się.
Dobry gospodarz wie kiedy nadchodzi czas zbiorów
I pilnuje aby plonu nie stracić.
Owoc, o który zabiegaliście przez tak wiele żyć,
Owoc Waszych serc,
Owoc wszystkiego co posiadacie,
Jest zbyt cenny, aby go zaniedbać.
Przywołanie Płomienia nie jest związane z żadną okrągłą datą,
Ani ze zbiorową uroczystością.
Nie znany jest bowiem dzień ani godzina…
Decyzja, która zapadnie w jednym z wielu zespolonych serc,
Przechyli szalę,
Rozpali Płomień.
Z obecnej rzeczywistości nie zostanie nic…
Jednak Świat, który się wyłoni,
Będzie piękny i czysty jak cud pierwszego stworzenia.
To napisał Ania Papierska i Michał Papierski
Publikując tu te treści dajesz im swoją i naszą uwagę. Czy zgadzasz się się z ich przesłaniem?
Dziękuję ArchANIU
Janie, tak napisałeś, że wszyscy zaniemówili!😀
Gdyby zrobić „rachunek sumienia”, to wielu z nas ma jeszcze dużo uwikłań…
A co to jest ta miłość bezwarunkowa? Rozumiem do dziecka ewentualnie do siebie. Ale np sasiadowi np nerki juz tak szybko się nie odda. Janie A co jest po fizycznej śmierci ? Wszyscy tak samo, czy jakieś hierarchie?
JA powiedziałem już WSZYSTKO wielokrotnie. Poznasz wszystko przez własne, Tobie przynależne doświadczenia tak długo w iluzji czasu, śmierci, hierarchii dopóki nie poznasz Siebie.
Nie jestem żadnym guru. Każdy sam, po Swojemu Siebie odnajduje SIEBIE = PEŁNIĘ ŻYCIA= nieprzemijajacą DOSKONAŁOŚĆ.
Cokolwiek innego, przemijajacego to iluzja.
Jan masz jakiś namiar na siebie np. maila, mam pytanie do Ciebie 🙂
Zadaj pytanie Sobie, bo to Ty znasz odpowiedź. JA pytam Siebie.
Witajcie czytelnicy raportów Ani:)
Podzielę się z Wam czymś niesamowitym co mnie ostatnio spotyka. 3 dni temu byłam w lesie i wsłuchiwałam się w śpiew ptaków. Pomyślałam sobie ale fajne byłoby pytanie w teleturnieju ” jaki ptak śpiewa” i nawet miałam na myśli różne ptaki, które wydają charakterystyczne dźwięki. Wczoraj włączam teleturniej a tam dokładnie takie pytanie, byłam w szoku. Mam coraz więcej takich przypadków, że jednego dnia zastanawiam sie nad czymś, a drugiego dostaje na to odpowiedź. Pewnie dla wielu tutaj to chleb powszedni, ale dla mnie nowość, dlatego tak się cieszę.
Tak. Coraz częściej to się zdarza. Ale zauważcie, że spełniają się słowa(Słowo ciałem się staje) wypowiedziane spontaniczne(bo mają cechę bezczasowego TERAZ), bez zaplanowania przyszłości na podstawie przeszłości przez umysł. To głos Serca. Ścieżka Serca. Zamiast planować życie szarpiąc się z uwikłaniami systemowymi(iluzja zewnętrznej władzy), Żyjesz.
Toto jahwe ze st to nadęte zbiorowe ego, martwy(nie posiadający cech nieprzemijającego ŻYCIA) egregor ludzi o wpajanym im od urodzenia wybraństwie i wyższości nad innymi. Ego takich ludzi wywyższa się porównując i oceniając innych. O tym typie ludzi i ich egregorze Chrystus powiedział: nie znacie OJCA MOJEGO, który Jest Niebiesiech, bo MNIE nie rozpoznajecie. Waszym ojcem jest diabeł(ego umysł sądzący po skutkach materii, fałszywe ja), ojciec klamstwa bo PRAWDY w nim nigdy nie było.
Toto ze st nie jest OJCEM Jezusa OJCEM, który Jest w Niebiesiech, KTÓRY GO POSŁAŁ w świat egregorów- fałszywych bogów.
A jak się czujecie?Mnie przypomniały o sobie stare dolegliwości.Czemu nie minęły?
Ja również od kilku dni mam różne boleści i dyskomfort. Do tego wracają stare wspomnienia i ogólnie momentami odczuwam jakiś bezsens. Już o zanikach pamięci nie wspomnę.😉
Tłumaczę sobie, że to bardzo dobry znak. Skoro jest dyskomfort, to oznacza jakiś proces, w którym ego nie czuje się dobrze. Zatem zmiany, a ego nie lubi zmian.
Cokolwiek się wydarza, warto zaufać, że dzieje się dla naszego najwyższego dobra. Nie wszystko na dany moment jesteśmy w stanie pojąć…
Czy też ktoś ma dolegliwości jelitowe rozwolnienie
Ja od 8 do 12 kwietnia miałam dolegliwości żołądkowe, nudności, odbijanie, ciągłe uczucie pełności żołądka, brak apetytu (bez wymiotów i bez rozwolnienia). 13 kwietnia wszystko przeszło:)
Ania Architektura objawia wam waszą prawdziwą naturę a wy: o sraczkach? Tu mnie strzyka czy kogoś.jeszcze? Jezus byl jedną wielką RANĄ i nie narzekał. Mówił wybacz im OJCZE bo nie wiedzą co czynią.
Bo większość ludzi, kiedy wskazujesz im księżyc, dalej gapią się na palec.
To także niestety jest częścią tu i teraz…
Janie, te „sraczki” to część życia i część naszej natury. Zapewne była to też część życia Jezusa. Dlaczego mielibyśmy o tym nie mówić?
Przejściem przez wąską bramę dla CZŁOWIEKA, który z Łaski przeznaczony jest do ŻYCIA(do przebudzenia w Jedności) jest pozbawienie Go wszystkiego w świecie MAR- iluzji o powszechnym blablapojmowaniu życia(dobra szkoła, dobra praca, dom, samochody jednym słowem sukces – kto tym wszystkim zawiaduje? Nie zapłać złodziejowi za to „żyjesz?” to dostaniesz odpowiedź). I DUCH WYWIÓDŁ GO NA PUSTYNIĘ- te slowa to oznaczają. PRZEJSCIE to Nie mieć niczego i nie uczynić niczego wbrew SOBIE bo w Sercu WIESZ KIM JESTEŚ, dla wygód w MARACH.
Nie samym chlebem (powszedniością czasu) ŻYJE CZŁOWIEK, ale każdym SŁOWEM, które plynie z Ust JEGO = Jest taki Stan Świadomości w CZŁOWIEKU, w którym SŁOWO CZŁOWIEKA= Doskonałość BOGA, CHRYSTUSA, materializuje się natychmiast. Stan ten jest dostepny w jedynie żywej chwili TERAZ.
To tzw. czuwanie- pielęgnowanie ziarna zasianego w urodzajnej glebie. Bez rozpraszania Swej CHWAŁY, MOCY na iluzyjne troski. Troski tego świata są tylko poza chwilą TERAZ, zatem są wytworem fałszywego ja, malego ego.
Witam Was Wszystkich serdecznie. Nigdy tutaj nie pisałam komentarzy a stronę obserwuję od kilku miesięcy. Nie mam pojęcia kim jest pan Jan i jak jest powiązany z panią Anią.. ale trochę nie na miejscu wydaje mi się atak na kogoś kto po prostu pisze jak się czuję i szuka empatii. Dużo tutaj kaznodziejstwa z jakiegoś powodu i trochę przypomina mi to strukturę religii w której byłam wychowana. Może nie powinnam dawać tego komentarza ale już za późno, napisane, wysłane… po prostu życie.
Dodam jeszcze że bardzo mi się podoba co pani Ania napisała w podsumowaniu na kwiecień :
Cele dla pojedynczych Ludzi: (1) aktywacja własnej Ścieżki Serca, (2) oczyszczenie pamięci indywidualnej, (3) zaufanie do odczuć płynących z ciała i własnej intuicji.
Cele dla Kolektywu Ludzkiego: (1) formowanie kolektywu ludzkiego (Cywilizacji Ludzi) w oparciu o Ścieżki Serca, (2) kolektywna stabilizacja energii i świadoma kreacja w czasie chaosu.
I tego właśnie Wam wszystkim i sobie życzę:) utulam Was wszystkich mocno, pana Jana też:)
W sumie jak czytam jego komentarze o Jezusie i Bogu to mam te same skojarzenia.
Zwykła religijny gadkapodlany nieco innym sosem.
Poza tym po to jest forum by każdy mógł się wypowiedzieć,a nie ma osób,które zjadły wszystkie rozumy mimo kreowania się na takie.
Z początku tak to odbierałem EGO-Tożsamością , osobowością ,(nawet mnie to denerwowało na tym poziomie ) Ale….. w momencie kiedy zacząłem przechodzić do Świadomości -można to nazwać Duszą , przestrzenią Serca itp. -zacząłem przekazy Jana odbierać inaczej tzn. czuć Sercem i z tym rezonować . Nie liniowo umysłem odbierać słowa i to co one oznaczają w 3 D , ale CZUĆ to co Jan przekazuje SERCEM.
Tu zanikają wszelkie podziały osądy oceny ,wszystko jest jasne proste klarowne .JEST TERAZ .JEST CISZA. JEST OBSERWATOR.
Choćby dla Jednego Serca warto Jest to czynić.
To co JA mówię o PRAWDZIE, o CZŁOWIEKU, jest tym czego nauczał Chrystus.
O tym czego jednorazowo dokonał, aby uwolnić Człowieka z oBłędnego pojmowania rzeczywistości.
Chrystus pokazał PRAWDĘ(o BOGU ŻYWYM W CZŁOWIEKU i ich wiecznej nierozłącznosci).
Religia, właśnie ta używa tych samych nazw, ale NIKT tkwiacy w niej nie został przez nią wychowany TAK JAK NAUCZAŁ TEGO CHRYSTUS.
Niestety nie wiem jak usunąć mój komentarz. Zazwyczaj się nie wtrącam. Panie Janie ja naprawdę nie mam nic przeciwko panu i pięknie pan opowiada. Tylko ten jeden komentarz był bardzo dziwny i brzmiał jak atak na tą panią a zwłaszcza kiedy w raporcie pani Ani było wyostrzone zwracanie uwagi na to co ciało do nas mówi też…
Dziękuję Wam wszystkim za to co robicie..
Bardzo dobry komentarz, bo Twój, z Ciebie. Potrzebny bo uruchomił odwagę mówienia tego co się na dany moment myśli i czuje a to dobra droga do odnalezienia PRAWDZIWEGO SIEBIE. SIEBIE w PEŁNI, ponad dwoistoscią, ponad osądami, w Jedności Życia.
Za co przepraszasz masz prawo do wyrażenia własnej opnii.
Jak samopoczucie u Was dzisiaj?
Ja mam wrażenie działania dość silnych energii, wybudzenie o 2 w nocy i niemożność zaśnięcia do momentu dźwięku budzika. Do tego pobolewanie zęba i uczucie podniesionej temperatury ciała. Ogółem „przymulenie” i to nie tylko u mnie, ludzie w pracy też przysypiali.😉
Po ostatnim nie ma chętnych do dyskusji na temat objawów?😀 To się przyczyniłeś Janie, wszyscy nagle ozdrowieli.😁
Bo nie wiadomo czemu żle się czujemy.Czy to nasze dolegliwości czy tylko oddziaływanie nowych energii.A skąd powrót starych dolegliwości? O których już zapomniałam?